Forum BESKIDZKIE FORUM Strona Główna


BESKIDZKIE FORUM
"Tak mnie ciągnie do gór..."
Odpowiedz do tematu
man222


Dołączył: 04 Paź 2008
Posty: 63
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Nbt napisał:
no niestety nie -w tym przypadku szkoda.

no własnie ze można Smile ( jak byłem świadkiem wypadku i kobietakobieta uciekła to chyba ze 3 razy mnie wzywali na komisariat i zawsze zadawali mi pytanie czy ona była pijana? A za pierszym razem juz zeznałem ze nie bo nie miałęm znią zadnego kontaktu nawet wzrokowego. Wiec widocznie jest jakaś podstawa.

ps. Nocując ostanio w Ustroniu Dobce W SSM, zauwarzyłem coś ciekawego a zarazem strasznego:
Na przeciwko SSM jest sklep i bar. Po barem piji juz od 7 rano! i tak do 23, niektórzy okoliczni mieszkańcy pojezdzali Qadami i samochodami na "dwa piwka" moze wiecej i niby nic jechali do domu... poprostu sie przeraziłem.
- ogólnie okolica jest nieciekawa bo wiekszośc oznakowania szlaków jest zniszczona.
Zobacz profil autora
buba


Dołączył: 20 Kwi 2006
Posty: 3022
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: oława

mnie tez kiedys ciagali na komisariat i pytali czy instruktor z prawa jazdy z ktorym jezdzilam nie byl przypadkiem pijany.. wczesniej go na piciu nie zlapali i nie mieli zadnych informacji, tylko przypuszczenia ale twiedzili ze moje slowa bylyby dodatkowym hakiem na niego.. a tylko ja moglam byc swiadkiem..a tu swiadkow bylo wiecej


Ostatnio zmieniony przez buba dnia Czw 19:46, 06 Sie 2009, w całości zmieniany 2 razy
Zobacz profil autora
krzysiekM


Dołączył: 03 Sie 2009
Posty: 5
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Bochnia

Witam wszystkich i dzięki za współczucie. Spawa toczy się tak:
wczoraj złożyliśmy zeznania na KPP w Bochni. Z informacji które znalazłem na stronie KWP Kraków :
"Policjanci zatrzymali kierowcę motocykla crossowego, który potrącił małżeństwo na szlaku turystycznym i uciekł z miejsca zdarzenia. W niedzielę ( tj. 2.08.) około godz. 16 w Sidzinie na szlaku turystycznym prowadzącym na Halę Krupową mężczyzna jadący motocyklem crossowym potrącił małżeństwo z Bochni, idące tym szlakiem. Kierujący odjechał z miejsca zdarzenia, nie udzieliwszy rannym pomocy. W wyniku wypadku turyści doznali ogólnych potłuczeń i zostali przewiezieni do szpitala. Razem z małżeństwem na szlaku znajdowało się ich roczne dziecko, które na szczęście nie ucierpiało w wyniku wypadku. . Z uwagi na charakter sprawy, ustalenie i zatrzymanie sprawcy stało się sprawą priorytetową dla policjantów. Już we wtorek (04.08.) zatrzymano kierowcę motocykla. Okazał się nim 33 letni mieszkaniec Sidziny. Przyznał się on do popełnionego czynu. Postawiono mu zarzut nie udzielenia pomocy ofiarom wypadku, za co grozi do 3 lat pozbawienia wolności Ponadto będzie odpowiadał za samo spowodowanie wypadku, a także za bezprawny wjazd do lasu."

Wydaje mi się że jestem winien wszystkim szerszy opis zdarzenia. Taki już na chłodno :

Na Hali Krupowej odbywało się jakieś lokalne święto.
Motocykliści jeździli jak szaleni cały czas góra dół po całym paśmie Policy. Mijaliśmy kilku po drodze na szlaku czarnym. Pod schroniskiem okazało się że to miejscowi mają imprezę i spożywają dość duże ilości piwa, nie mówię że wszyscy. Jak nazwiecie wjeżdżanie i zawracanie motorem pomiędzy turystów odpoczywających za schroniskiem - z dala od imprezowiczów !? Natomiast sam wypadek wyglądał tak : wyruszyliśmy ze schroniska w stronę Okrąglicy po drodze mijając dwóch gości siedzących na motorze - żona nasłuchała się inwektyw i niemoralnych propozycji pijanego kierowcy, poszliśmy dalej. Po dwustu metrach słyszę motor, schodzimy na lewą stronę szlaku który w tym miejscu ma około 3 m szerokości, usłyszałem za plecami 'wolniej wolniej' obracam się odpycham żonę pasażer kładzie motor na boku i już wszyscy leżymy, moje nogi pomiędzy widelcem a kołem do wysokości kolan, na żonie pijany kierowca, dziecko w nosidle z tyłu na szczęście całe, pijany komentuje ' po coś tu K...o lazła, nie udawaj H... nic ci nie jest'. Żona w tym czasie biegnie do schroniska po pomoc, ja uwalniam nogi z motoru, dziecko cały czas na plecach, próbuje wstać pomagają mi licznie zgromadzeni miejscowi znajomi sprawcy w tym czasie pasażer odpala motor i tyle go widzieli, ściągam dziecko z pleców, przybiegają ze schroniska żona bierze dziecko mnie opatrują, pijany kierowca zachowuje się agresywnie w stosunku do ludzi ze schroniska i wszystkich którzy go nie znają. Kątem oka zauważam że ktoś robi zdjęcia, miejscowi ruszają w pogoń za fotografem. Udaje mu się uciec. Na moją prośbę żeby zabrali pijanego agresora cała kompania bierze nowi za pas i odchodzi w stronę Okrąglicy. I tyle ich widzieli. Po chwili przyjeżdża GOPR zabierają nas do auta i zwożą na dół. Po drodze mijamy faceta siedzącego na kładzie z rozwaloną głową zatrzymujemy się. Facet jest tak pijany że na nogach ustać nie może bełkoce i kłóci się z ratownikiem. Turysta który podchodzi do auta opowiada jak przed chwilą uciekał z żoną i dzieckiem przed kładem. On też widział zdarzenie na górze i zgłaszał je na policję. Po zjechaniu na wielką polane spotykamy policję, ratownicy jadą z nimi do kłada i jego kierowcy. My zostajemy na dole z ratownikiem. Miejscowi dobrze wiedzą co się stało i kto to zrobił. Przejeżdżają auta na miejscowych tablicach zwalniają i obserwują, zatrzymują się i rozmawiają z kobietą z pobliskiego domu '' to był brat tego na kładzie''. Ryk silników wypadają z drogi około 10 na crossach kupa kurzu i już ich nie ma. Goprowcy wracają odwożą nas do Rabki, do szpitala.
I tak zakończyła się niedzielna wycieczka.

TU NIE CHODZI O LINCZOWANIE WSZYSTKICH CROSOWCÓW KŁADOWCÓW CZY JEŻDŻĄCYCH OFFROUD

Tu chodzi o skrajny debilizm kto o zdrowych zmysłach wsiada na motor jak od alkoholu ledwo co na nogach stoi. Jaki idiota przejeżdża na pełnej lufie między ludźmi dodajmy w większości ludźmi ze swojej wioski.

Sam mam auto przystosowane do jazdy po terenie, ale nie jeżdżę nim tam gdzie wiem że mogę spotka turystów czy grzybiarzy. Nasze auto zostało na dole na parkingu choć mogłem tam jak inni wyjechać bez żadnych skrupułów każąc wąchać ludziom spaliny i słuchać ryku silnika.

Tu po prostu chodzi o kulturę poruszania się tak jak i pieszych, rowerzystów, crossowców, kładowców, czy offroudowców.

Niestety do tego jeszcze nam Polakom daleko.

Dam znać jaki finał będzie miała ta sprawa.
Zobacz profil autora
darkheush
Stary zgred

Dołączył: 04 Lut 2009
Posty: 1367
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Andrychów (Beskid Mały)

krzysiekM napisał:
Jak nazwiecie wjeżdżanie i zawracanie motorem pomiędzy turystów odpoczywających za schroniskiem - z dala od imprezowiczów !?

Nazwać, nie nazwę, ponieważ nic parlamentarnego nie ciśnie mi się na klawiaturę...

Miejscowi dobrze wiedzą co się stało i kto to zrobił.

Pewnie teraz zadziała sąsiedzka solidarność w stylu: "nie no, nikt nie był pijany, co najwyżej po jednym niewinnym piwku"...

TU NIE CHODZI O LINCZOWANIE WSZYSTKICH CROSOWCÓW KŁADOWCÓW CZY JEŻDŻĄCYCH OFFROUD

Tu chodzi o skrajny debilizm kto o zdrowych zmysłach wsiada na motor jak od alkoholu ledwo co na nogach stoi. Jaki idiota przejeżdża na pełnej lufie między ludźmi dodajmy w większości ludźmi ze swojej wioski.
(...)
Tu po prostu chodzi o kulturę poruszania się tak jak i pieszych, rowerzystów, crossowców, kładowców, czy offroudowców.

Zgodzę się z tym w 100%. Nie mam zamiaru linczować nikogo, rozciągać linek między drzewami, lecz pewne rzeczy niezmiernie mnie będą w górach wk.rwiać. Przykład... Nie dalej jak w weekend 1/2 sierpnia, na Czarnych Działach mieliśmy z Janiołem możliwość posłuchania sobie quadowców, co prawda przemknęli szlakiem jak nas na nim nie było, ale lokalizując dźwięk quada, mogę powiedzieć, że jechali szybko (30/40 km/h). Tak samo to wyglądało koło chatki Staszka na Gibasach (to wiem z relacji mojej żony), ryk silników od strony Łysiny, kupa kurzu, szybki zakręt za zielonym na Gibasów Groń... i tyle ich widzieli. Nic nie interesowało gości, że przed chatą baraszkuje moja żona z ośmioletnią córą Staszka i chatarem (centralnie na ścieżce), że na Gibasówce jest kilkunastoosobowa grupa młodzieży gimnazjalnej. To nic, my jesteśmy wielcy, bo śmigamy na quadzie (wybacz Nbt szorstkość mojego posta, ale takie było wrażenie mojej żony) i wszyscy muszą nam ustąpić miejsca.

ecowarrior napisał:
I popatrzcie w jak prosty sposób mozna się zrazić do gór przez kretynów!!
Załóżmy, że spotkałoby to osobę, która wczesniej nie miała styku z turystyka górska i cos takiego by ją spotkało na dzień dobry...

krzysiekM dokładnie to samo chciałem napisać lecz eco mnie uprzedził. Życzę szybkiego powrotu do zdrowia i spotkania gdzieś na beskidzkim szlaku Wink
Zobacz profil autora
krzysiekM


Dołączył: 03 Sie 2009
Posty: 5
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Bochnia

Witam
Sprawcy zostali zatrzymani, wszczęto dochodzie o przestępstwo przewidziane w art. 162 paragraf 1 kodeksu karnego. Złożyliśmy zeznania i czekamy na ciąg dalszy. Najgorsze jest to że mimo iż sprawcy przyznali się do winy to nie udowodnią im że jechali na bani. Ujęto ich dopiero we wtorek. Ale ja nie o tym.

Po wypadku ukazało się parę informacji w necie o nim :

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

Niestety pomimo moich usilnych starań. Aby zainteresować tematem poruszania się pojazdami mechanicznymi po szlakach redaktorów piszących te artykuły, starania spełzły na niczym. Jedynie na podhale24 temat rozwiną się w dyskusje pomiędzy czytelnikami. Niestety dość krótką.

Niestety ten przykład jest mało drastyczny w skutkach aby zacząć jakoś regulować i egzekwować prawo dotyczące jazdy po szlakach.

Z tego co wiem to dwa lata temu na Kudłoniu motor zabił starszego turystę, w zeszłym roku młody chłopak na Maciejowej w podobnych okolicznościach stracił śledzionę. Jak by tak trochę poszperać po książkach dyżurnych ratowników GOPR to podejrzewam że trochę by się tego znalazło. Nie tylko potrąceń ale i wypadków samych crossowców i kładowców. A ile jest takich zdarzeń które my turyści widzimy na szlakach, pozostają one nie byłe dla pozostałych których góry nie obchodzą. Spotykam się potem tylko z głupimi komentarzami pod artykułami.

Nie wiem jak nagłośnić ten problem. Może ktoś ma jakiś pomysł. Nasz wypadek po tygodniu odszedł już w zapomnienie. Teraz trzeba będzie czeka aż kogoś zabiją.

Ps. Jak już skończy się dochodzenie i zapadnie wyrok wystawie zdjęcia z zajścia do wglądu. Które otrzymałem grzecznościowo od świadka zajścia.
Zobacz profil autora
darkheush
Stary zgred

Dołączył: 04 Lut 2009
Posty: 1367
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Andrychów (Beskid Mały)

krzysiekM napisał:
Sprawcy zostali zatrzymani, wszczęto dochodzie o przestępstwo przewidziane w art. 162 paragraf 1 kodeksu karnego. Złożyliśmy zeznania i czekamy na ciąg dalszy. Najgorsze jest to że mimo iż sprawcy przyznali się do winy to nie udowodnią im że jechali na bani. Ujęto ich dopiero we wtorek.

krzysiekM tak się jakoś złożyło, że zainteresowałem tą sprawą pewną znajomą policjantkę. Co mi powiedziała/napisała:

Kwalifikacja prawna będzie taka:
art. 177 par. 1 kk w zw. art. 178 kk
Kto, naruszając, chociażby nieumyślnie, zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym, powoduje nieumyślnie wypadek, w którym inna osoba odniosła obrażenia ciała określone w art. 157 § 1,
podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
§ 2. Jeżeli następstwem wypadku jest śmierć innej osoby albo ciężki uszczerbek na jej zdrowiu, sprawca
podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
§ 3. Jeżeli pokrzywdzonym jest wyłącznie osoba najbliższa, ściganie przestępstwa określonego w § 1 następuje na jej wniosek.

Art. 178. Skazując sprawcę, który popełnił przestępstwo określone w art. 173, 174 lub 177 znajdując się w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego lub zbiegł z miejsca zdarzenia, sąd orzeka karę pozbawienia wolności przewidzianą za przypisane sprawcy przestępstwo w wysokości do górnej granicy ustawowego zagrożenia zwiększonego o połowę.

art. 162
§ 1. Kto człowiekowi znajdującemu się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu nie udziela pomocy, mogąc jej udzielić bez narażenia siebie lub innej osoby na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

Dziwna kwalifikacja, jakby pominięto tu fakt, ze to on doprowadził do tego stanu, czyli nie zarzucili mu wypadku komunikacyjnego i ucieczki z miejsca. Nie wiem dlaczego i co było tego powodem. Tym sposobem grozi mu mniejsza sankcja karna, bo tylko do 3 lat, a w tamtej kwalifikacji górna granica mogła być przez sąd podwyższona o połowę.
Wydaje mi się, że ten pokrzywdzony powinien wziąć sobie adwokata, bo jakoś dziwnie prowadzą to postępowanie.
Ponad to, a może przede wszystkim powinien złożyć wniosek adhezyjny, w którym zażądałby pokaźnej kwoty od sprawcy za poniesione koszty leczenia i straty moralne (powiedzmy z 30.000 zł - nie wiem, strzelam). Pokrzywdzony ma takie prawo, by na każdym etapie mieć wgląd w akta - może sobie przeczytać i ewentualnie składać wnioski o wykonanie jakichś czynności, które wg niego powinny być przeprowadzone

Konsultowałam wczoraj jeszcze moją kwalifikację z kolegą - naczelnikiem dochodzeniówki i on się ze mną zgadzał.

Chyba że jest coś czego nie wiemy, nie wiemy jak tłumaczy się podejrzany, co zeznali świadkowie


Teraz ja:
Napisałaś: "Dziwna kwalifikacja, jakby pominięto tu fakt, ze to on doprowadził do tego stanu, czyli nie zarzucili mu wypadku komunikacyjnego i ucieczki z miejsca. Nie wiem dlaczego i co było tego powodem." A czy nie ma to czasem związku z tym że wypadek miał miejsce nie na drodze publicznej tylko na szlaku turystycznym? Jest to jakaś różnica ?


Odpowiedź koleżanki:
W przepisie mówi się w ruchu lądowym - to dotyczy pojazdów mechanicznych. Musiałoby być na drodze publicznej gdyby chodziło o pojazd niemechanieczny


krzysiekM napisał:
Jak już skończy się dochodzenie i zapadnie wyrok wystawie zdjęcia z zajścia do wglądu. Które otrzymałem grzecznościowo od świadka zajścia.


Nie zapomnij pozasłaniać twarzy sprawców i przypadkowych świadków.

P.S.> Jeszcze jeden cytat z rozmowy z koleżanką:

Może powinni je mieć, może to byłby jakiś dowód w sprawie. Może właśnie tego kawałka układanki im brakuje. Na prawdę nie wiem dlaczego jest taka kwalifikacja a nie inna, może właśnie jakichś dowodów brak.

Tak jakby on tego nie zrobił, a jedynie zastał taki stan i nie pomógł.
ZASADNICZA RÓŻNICA!
Tak jak mówię czegoś tu brak.
Zobacz profil autora
krzysiekM


Dołączył: 03 Sie 2009
Posty: 5
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Bochnia

Darkheush nie wiem dlaczego taka jest kwalifikacja. Policja ma te zdjęcia.

art. 157
§ 1. Kto powoduje naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia, inny niż określony w art. 156 § 1,

podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

§ 2. Kto powoduje naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia trwający nie dłużej niż 7 dni,

podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

§ 3. Jeżeli sprawca czynu określonego w § 1 lub 2 działa nieumyślnie,

podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

§ 4. Ściganie przestępstwa określonego w § 2 lub 3, jeżeli naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia nie trwał dłużej niż 7 dni, odbywa się z oskarżenia prywatnego.

§ 5. Jeżeli naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia trwał dłużej niż 7 dni, a pokrzywdzonym jest osoba najbliższa, ściganie przestępstwa określonego w § 3 następuje na jej wniosek.

U mnie obrażenia według tych przepisów zdaje się nie występują albo ja to źle interpretuje. Ponoć ma by powołany biegły który określi stan naszego zdrowia. Tak pewnie jak już wszystkie siniaki nam poschodzą a ja kul się pozbędę.
Zobacz profil autora
Piotrek
Administrator

Dołączył: 21 Kwi 2006
Posty: 5888
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Żywiec/Sienna

A ja bym im wszystki wetkną w dupe rurę wydechową i pełny gaz Twisted Evil
Zobacz profil autora
man222


Dołączył: 04 Paź 2008
Posty: 63
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Piotrek napisał:
A ja bym im wszystki wetkną w dupe rurę wydechową i pełny gaz Twisted Evil

Sadysta !!! Smile Laughing Laughing
Zobacz profil autora
Piotrek
Administrator

Dołączył: 21 Kwi 2006
Posty: 5888
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Żywiec/Sienna


a jak
Zobacz profil autora
xaga
Moderator

Dołączył: 01 Paź 2006
Posty: 1373
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: z podnóża Beskidu Małego [Andrychów/Kęty]

krzysiekM - bardzo współczuję, że spotkała Was taka "masakra"
brak słów na taki brak odpowiedzialności i głupotę Sad
Zobacz profil autora
buba


Dołączył: 20 Kwi 2006
Posty: 3022
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: oława

czyli powodujac jakis wypadek po pijanemu trzeba jak najszybciej spier*** z miejsca zdarzenia, bo nawet jesli pol miasta widzialo ze ledwo trzymasz sie na nogach i jedziesz wóda na pare metrow to ci nic nie udowodnia???
Zobacz profil autora
Nbt


Dołączył: 05 Mar 2009
Posty: 361
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: gmina Nidźwiedź

musi być wtedy wykonane badanie alkomatem,alkosensorem na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu w odstępach co 15 min. i wynik musi być powyżej 0,5 mlg/litr w wydychanym powietrzu. Jeśli nie jest to tak zrobione bo np. gość uciekł to nie ma niestety o czym mówić. Ale jest wtedy nie udzielenie pomocy ofiarze wypadku, no o ile to się w ogóle kwalifikuje jako wypadek. Z tego co wyczytałem to ten przykry incydent nie będzie zakwalifikowany jako wypadek. Tak?
Zobacz profil autora
buba


Dołączył: 20 Kwi 2006
Posty: 3022
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: oława

ale ucieczka z miejsca wypadku i nieudzielenie pomocy chyba jest lagodniej traktowane niz spowodowanie wypadku po pijanemu?? wiec rozum nakazuje nawiewac jak sie da?..
Zobacz profil autora
Nbt


Dołączył: 05 Mar 2009
Posty: 361
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: gmina Nidźwiedź

szczerze to nie pamietam co jest surowiej karane.
ale czy w tym zajściu jest mowa o wypadku - niestety nie! to bliskie spotkanie z motocyklistą nie jest wypadkiem!

darkheush - policjantka chyba poczatkująca Wink o naczelniku nie wspomnę bo..
atr.177kk mówi o wypadku a wypadek to nie jest.
art.178kk mówi o osobie nietrzeźwej - a tu niestety nie ma żadnego potwierdzenia z alkomatu/alkosensora,czy z krwi.
art.162kk-mówi o cięzkim uszczerbku,lub mozliwosci utraty życia - tak w tym przypadku nie było.

Jedyna słuszna to ta opisana w atr.157kk. i to jeszcze z pewnie z oskarżenia prywatnego.

Wódka jest problemem Polaków i chyba sie z tego nigdy nie wyleczymy.
Wszystko jest dla ludzi,ale z myslących. w tym przypadku mielismy do czynienia z idiotą i tyle.
Zobacz profil autora
Wypadek na Hali Krupowej z udziałem motocykla krosowego
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)  
Strona 2 z 4  

  
  
 Odpowiedz do tematu