Forum BESKIDZKIE FORUM Strona Główna


BESKIDZKIE FORUM
"Tak mnie ciągnie do gór..."
Odpowiedz do tematu
III Zlot BESKIDolubów - relacje, wrażenia, foty
xaga
Moderator

Dołączył: 01 Paź 2006
Posty: 1373
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: z podnóża Beskidu Małego [Andrychów/Kęty]

to co dobre za szybko się kończy... czyli III zlot przeszedł do historii

ze swej strony pragnę podziękować Maki'emu za bezpieczny, miły transport na i ze zlotu (podwiezienie pod sam domek), następnie wszystkim, którzy zadbali o drewno na ognicho, za utrzymywanie ciepełka w chacie-palenie w piecu, kerajowi za super pamiątkę zlotową-przyda się każdemu na pewno

i ogólnie wszystkim za niezwykle miłą atmosferę-jak zawsze Smile

aaa... i jeszcze za gościnę KATRIN - odwiedziliśmy ją w drodze powrotnej Smile

szkoda że nie wszyscy załapali się na dzisiejsze zdjęcie grupowe... trzeba będzie to "naprawić" następnym razem Wink
kto nie był a mógł, NIECH ŻAŁUJE!!!


link do picassy:
[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez xaga dnia Sob 19:45, 02 Sie 2008, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
kuba


Dołączył: 26 Sie 2007
Posty: 548
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: kraków

no Xaga swietne fotki:)
III zlot a moj pierwszy;P
milo was bylo wszystkich wreszcie poznac prawdziwie
wiem z kim gadam teraz;)

(ecowarrior i zupa..dzieki za dotrzymywanie towarzystwa w drodze powrotej;)

moze troche szkoda ze juz o 6:30 wyruszylismy do piwnicznej lapac cos do krakowa,bo ominelo nas zdjiecie grupowe...no ale skad mielismy wiedziec..Wink

taaaak pamiatka swietna:D

za niedlugo zamieszcze swoje zdjiecia...

(ekipa ktora czekala na mnie na prehybie-wielkie dzieki za mile "wkrecenie" w to cale towarzystwo beskidolubow..)

dzieki!!!!!!
Zobacz profil autora
buba


Dołączył: 20 Kwi 2006
Posty: 3022
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: oława

ci co nie byli bo nie mogli tez zaluja...Sad a jakies zdjecia z samej imprezy tez beda???? Very Happy
a nastepny zlot juz zaplanowany??
Zobacz profil autora
Pudelek
Ogarniacz kuwety

Dołączył: 10 Lis 2006
Posty: 5794
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Oberschlesien, Kreis Nikolei und Kreis Oppeln

tym razem xaga uprzedziła mnie w fotorelacji Smile

no cóż, nic dodać, nic ująć - kolejny świetny Zlot. tylko czemu tak szybko to zawsze mija? Sad

ekipa dopisała, choć problemy zdrowotne zatrzymały 3 osoby w domu. pogoda w sumie dopisała, zwłaszcza dziś rano Smile

najpierw ognisko, a potem "chatkowanie" w bardzo ciepłym pokoju do późnych godzin nocnych, to jest to co Pudelki lubią najbardziej Very Happy

jeszcze raz wielkie dzięki wszystkim, którzy byli i tym, którzy chcieli być, a nie mogli Smile
Zobacz profil autora
opek


Dołączył: 30 Lip 2007
Posty: 282
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Tarnowitz, Galgenberg

Niestety ja też nie trafiłem na grupowe zdjęcie, bo wyszedłem przed śniadaniem większości towarzystwa. Nie przejmuj się kuba, następnym razem na pewno się na takowym znajdziesz.

Ja sowich zdjęć przeglądać na razie nie mam sił, więc i ich prędko nie zamieszczę w necie [postaram się jutro wieczorem].

Dzięki chemica za umilanie towarzystwa grupie idącej ze Szczawnicy Wink
Zobacz profil autora
Pudelek
Ogarniacz kuwety

Dołączył: 10 Lis 2006
Posty: 5794
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Oberschlesien, Kreis Nikolei und Kreis Oppeln

a oto moja fotorelacja:

[link widoczny dla zalogowanych]

wrzuciłem od razu zdjęcia z naszego całego wypadu - w piątek szedłem z ecowarriorem i zupą z Żegiestowa na Wierchomlę, w sobotę przedzieraliśmy się róznymi dziwnymi trasami na Niemcową, gdzie byliśmy ostatni z forumowiczów - dotarliśmy około 19.10.
Zobacz profil autora
chemica


Dołączył: 04 Wrz 2007
Posty: 545
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Stargard Szczeciński

Było superzaście! Bardzo cieszę się z nowo nawiązanych znajomości i miejmy nadzieję,że będą trwać.
Przede wszystkim dziękuję bardzo Kerajowi. Spisałeś się na medal z organizacją. Fajnie, że są ludzie którym pomimo nawału innych zajęć chce organizować się zlot. WIELKIE BRAWA DLA CIEBIE!
I w następnej kolejności dziękuję ekipie ze Szczawnicy za radości na szlaku w różnej postaci oraz:
1) Turystykonowi za wykopanie w śniegu toy-toya dla mnie;
2) Makiemu, Pudelkowi i Załodze Pete za napoje wyskokowe owocowe;
3) Kubie za te nogi zarzucane na mnie podczas noclegu i chrapanie do ucha
4) Białemu za niesienie mojego plecaka i poratownie latarką o czwartej rano gdy musiałam poszukiwać chłodniejszego noclegu.
Aha, Ecowarrior zaskoczył mnie najbardziej-książki w plecaku zrobiły piorunujące wrażenie.
Pozdrowienia dla wszystkich i do zobaczenia gdzieś na szlaku!
Zobacz profil autora
Pudelek
Ogarniacz kuwety

Dołączył: 10 Lis 2006
Posty: 5794
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Oberschlesien, Kreis Nikolei und Kreis Oppeln

to może ja się rozpiszę trochę więcej.

jak już wspomniałem - wyruszyłem z ecowarriorem i naszym kumplem Zupą już w piątek. początek trasy stanął pod znakiem pecha - ecowarrior przy wychodzeniu z busa rozwalił zamek w kieszeni kurtki, Zupie pękł pasek od spodni (a mówiłem, żeby tyle nie jeść Wink), a mnie przy podchodzeniu wylało się piwo Sad na szczęście później było już lepiej, oprócz kilkukrotnego poszukiwania szlaku w trudnych warunkach. nocowaliśmy w Bacówce na Wierchomli (zdecydowanie najprzyjemniejszy obiekt pod szyldem PTTK w jakim byłem), gdzie poznaliśmy m.in. psa Borysa, który poczuł taką miłość do ecowarriora że wpakował mu się do łóżka (z trudem się go pozbyliśmy) i kota - mordercę żmij

w sobote wyruszyliśmy z bacówki dość późno i dlatego reszta dnia upłynęła na próbie dotarcia do Piwnicznej, gdzie czekał na nas Maki i jego część ekipy. niestety - ponieważ nie można było zaplanować wcześniej dokładnego czasu przejścia (korzystaliśmy ze szlaków gminnych i nieoznaczonych ścieżek) oraz z powodu fatalnych warunków w niektórych miejscach (tyle błota jeszcze nie widziałem), przyszliśmy do Piwnicznej za późno. po obiedzie w miejscowej pizzeri (który skutkował naszymi częstymi wizytami w toalecie Evil or Very Mad ) o 17.20 ruszyliśmy na szlak żółty na Niemcową. po ciemku trzeba było się zmagać z narastającym zmęczeniem oraz miejscami kiepsko oznakowaną trasą - na szczęście ekipa Makiego zostawiła wyraźne ślady Smile w między czasie dzwonił do nas keraj i nakazał zbierać po drodze drewno Cool. obawiam się, że gdybyśmy go posłuchali, to do Niemcowej moglibyśmy nie dotrzeć Razz

wreszcie o 19.10 dochodzimy do miejsca spotkania najpierw zrzucamy klamoty w wyznaczonym dla nas ciepłym pokoju, potem idziemy z ecowarriorem "odbić" nasze dwie koleżanki, które również były w chatce, aż wreszcie dołaczamy do ogniska Smile mimo zimna i śniegu ekipa trzyma się dzielnie do ok. 22.30 - niewątpliwie pomaga w tym Maki, obchodzący właśnie urodziny, częstujący napojami rozgrzewającymi Smile do tego chlebek i kiełbaski - zabrakło tylko gitary. niestety, drugi zlot z innego forum, który także tam miał miejsce, był nieco dziwny - nie chcieli nam pożyczyć gitary nawet na chwilę, mieli też dziwne hasła w stosunku do nas (jeden z panów zaproponował mi... zafarbowanie się na blond Shocked ).

po 22.30 przenosimy się do pokoju. a tam dalej zabawa na całego - przydatna okazuje się moja "niespodzianka" - 1,5 litra poszło szybciej niż się spodziewałem Very Happy w konkursie beskidzkim przygotowanym przez Katrin i Ammo wygrywa Pete - ogólnie konkurs obnaża braki w wiedzy uczestników. Keraj wszystkim oprócz zwycięzcy solidarnie daje "pałę" Laughing
ogólnie do impreza w chatce trwała co najmniej do 2:10 - taką godzinę podaje na ostatnim zdjęciu mój aparat Very Happy

w chatce było tak nagrzane, że niektórzy kilkukrotnie zmieniali miejsce noclegu - Biały wylądował nawet na podłodze, z kolei Chemica kursowała tam i z powrotem (turystykon skarżył się potem, że obudził się z Jej nogą/stopą w ustach - przynajmniej tak zrozumiałem Very Happy). czujne ucho Pudelka wychwyciło podejrzane odgłosy (czytaj: chrapanie) dochodzące z jednego lub dwóch miejsc, generalnie jednak nie były one zbyt intensywne.


bardzo wcześnie, bojuż po 4 opuścił nas Biały, który był umówiony. po 6 zbierał się Zupa, Ecowarrior i Kuba. brrr, z ciepłych łóżeczek w zimną noc Surprised

po śniadaniu uciekł jeszcze Opek i w ten sposób nie załapał się na grupowe zdjęcie, ale sądzę, że nadrobimy to następnym razem. większa część ekipy wyszło między 11 a 12 w dwóch róznych kierunkach - do Szczawnicy i Piwnicznej.

w ogóle ta wyprawa to było ciągłe pasmo okazji do świętowania - w czwartek urodziny miał Zupa, w piątek jedna dziewczyna na Wierchomli (polewali wiśniówkę), w sobotę Maki (też polewał wiśniówkę, ale lepszą Very Happy), w niedzielę okazało się, że podobno ja i Maki mamy imieniny Very Happy natomiast dla osób, które na Zlocie nie były informuję, że pamiątką jest metalowy kubek ze oznaczeniami forum i zlotu Smile

a teraz siedzi człowiek w domu i delirka go dopadła... Crying or Very sad znowu minie kilka dni, zanim się przestawię, chyba, że... ucieknę ponownie w góry



PS>mam nadzieję, że was nie zanudziłem


Ostatnio zmieniony przez Pudelek dnia Pon 18:48, 12 Lis 2007, w całości zmieniany 2 razy
Zobacz profil autora
ecowarrior


Dołączył: 27 Sty 2007
Posty: 1461
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Zdzieszowice

No wiec Panie, Panowie, w końcu dorwałem się do netu...Co do relacji ze zlotu nic już dodać nie mogę, bo wszystko zosało powiedziane...Osobiście chcę jednak podziękować organizatorowi za zadbanie o wszystkie szczegóły, następnie Zlotowcom za świetną atmosferę, Katrin i Ammo za organizację konkursu i ufundowanie nagrody dla zwycięzcy oraz Kubie za wspólny powrót do Krakowa...Cieszę, ze znów Was zobaczyłem i że poznałem osoby, które pojawiły się na Zlocie po raz pierwszy...Co do książek to sam nie umię uwierzyc w swoją głupotę...Tak, jakbym siebie nie znał, wziąłem 4 ksiązki aby przygotować się w sprawozdaniu odnośnie pracy magisterskiej, a przeczytałem pół strony w autobusie... Zlotowe fotki ukażą sie dziś w nocy bądź jutro. Do zobaczenia na następnym zlocie...Pozdrawiam
Zobacz profil autora
Do-misiek


Dołączył: 10 Cze 2007
Posty: 816
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Leżajsk

Takiej udanej imprezy to tylko Wam pozazdrościć Exclamation Mam nadzieję, że w końcu uda mi się pojawić na następnym Zlocie
Zobacz profil autora
xaga
Moderator

Dołączył: 01 Paź 2006
Posty: 1373
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: z podnóża Beskidu Małego [Andrychów/Kęty]

Pudelek - świetna relacja, zdjęcia i podpisy pod nimi szczególnie... Smile
Zobacz profil autora
opek


Dołączył: 30 Lip 2007
Posty: 282
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Tarnowitz, Galgenberg

Podczas gdy moje fotki 'lecą do netu', mam troszkę więcej czasu na dodanie czegoś od siebie .

Otóż jak wiecie ruszyłem dzień wcześniej, t.j. w piątek o 0:10 z Wrocławia, do Krościenka n/D dotarłem przed 10:00 [w międzyczasie w Krakowie zrobiłem małe 'nightshooting' - nocnikowanie - czyli nocne zdjęcia Wink]. Pogoda w Krościenku mile mnie zaskoczyła bo do 12 nie padało i błękit nieba dodawał miłą kolorystykę do zdjęć. Wszystko co dobre jednak się kończy i już nie długo brnąłem w śniegach i deszczach. Po zdobyciu Trzech Koron [zarówno szczytu jak i schroniska] ruszyłem do Czerwonego Klasztoru [nie tylko na zakupy]. Stamtąd słowackim szlakiem nadbrzeżnym ruszyłem do Szczawnicy. W Orlicy PTTK niezbyt miła niespodzianka... schronisko zamknięte, głucho ciemno, dzwonek jakby nie działał. Po kilkunasty minutach dobijania się udało mi się dodzwonić do pani w środku - która 'nieoficjalnie' zapewniła mi nocleg. Temperatura wewnątrz była niewiele wyższa niż ta na zewnątrz, ale śpiąc w polarze i rękawiczkach zapewniłem sobie spokojny sen.

W sobotę z grupą Keraja, Daniela, Chemicy i Turystykona ruszyliśmy niebieskim szlakiem na Przehybe. Za nami gdzieś tam podążał Kuba, który dogonił nas dopiero na Przehybie. Droga była biała, słonko świeciło, a Daniel przez większość czasu przecierał szlak. Czasy przejść trochę się nam rozminęły, ale szczęśliwie dotarliśmy do schroniska robiąc przerwę termiczną, spożywczą... i na smarkanie . Na Przechybie przerwa ogólna, zdjęcie grupy i ruszamy w dalszą drogę. Gdzieś przed nami Biały w białym śniegu na nas czekał, więc się spieszyliśmy... Ale no cóż, mając takie widoki i 4 aparaty [3 działające] nie można iść szybko, więc co rusz ktoś stawał i robił zdjęcie Very Happy . W dalszej drodze niektórzy musieli skorzystać z śnieżnego TOITOIa, który własnonożnie przygotował Turystykon. Humory cały czas nam dopisywały. Podchodząc na Radziejową spotkaliśmy Białego. a na Wielkim Rogaczu koleżanki Andrzeja z Wrocławia... po krótkim zastanowieniu doszliśmy do tego o kogo chodzi, więc zgarnęliśmy je ze sobą. Zaczęło się ściemniać, podłoże zaczęło robić się śliskie i niektórzy [czytaj Opek] ślizgali się co niemiara. W końcu naszym oczom ukazała się chatka. Nastąpiło przywitanie, posiłek i rozpalanie i w piecu i ogniska.... dalej skrzętnie opisał wszystko Pudelek.

Ja rano zebrałem się o 9:20 i pospieszyłem do Jaworek, wszystko przez noc się zmieniło, utworzyły się śnieżne nasypy sięgające pasa, więc przedzieranie się było zabawne... W okolicach Pokrywisko skręciłem nie tam gdzie trzeba, i zgubiłem szlak. Po analizie mapy stwierdziłem że to zadziałała podświadomość bądź wyższa wola, bo będzie korzystniejsze zejście bez szlaku. Tak więc szedłem na czuja i spokojnie dotarłem do Jaworek - była godzina 11:50 a potem -> Bus, PKS i PKP... no znowu Wrocław.

Są już zdjęcia... ZAPRASZAM
[link widoczny dla zalogowanych]
Jak zwykle, jeśli ktoś sobie nieżyczy któregoś zdjęcia niech da mi znać na PW
Zobacz profil autora
keraj
Administrator

Dołączył: 02 Lip 2006
Posty: 1227
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Gilowice / Tarnowskie Góry

Ja się dopiero teraz dorwałem do kompa, ale ze względu, że jutro rano wyjeżdżam do Kraka to coś od siebie dodam w środę...

A w trakcie Zlotu zostałem okradziony! ;(
Po powrocie do auta okazało się, że nie ma tablicy rejestracyjnej...
Spędziliśmy dodatkowo 1,5 godziny na komisariacie w Krościenku!

Teraz czeka mnie wydatek 75 zł ;(
Zobacz profil autora
Pudelek
Ogarniacz kuwety

Dołączył: 10 Lis 2006
Posty: 5794
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Oberschlesien, Kreis Nikolei und Kreis Oppeln

opek napisał:

Jak zwykle, jeśli ktoś sobie nieżyczy któregoś zdjęcia niech da mi znać na PW


ja sobie życzę jeszcze więcej, jeśli jakieś są Razz
Zobacz profil autora
ecowarrior


Dołączył: 27 Sty 2007
Posty: 1461
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Zdzieszowice

keraj napisał:
Ja się dopiero teraz dorwałem do kompa, ale ze względu, że jutro rano wyjeżdżam do Kraka to coś od siebie dodam w środę...

A w trakcie Zlotu zostałem okradziony! ;(
Po powrocie do auta okazało się, że nie ma tablicy rejestracyjnej...
Spędziliśmy dodatkowo 1,5 godziny na komisariacie w Krościenku!

Teraz czeka mnie wydatek 75 zł ;(

Widzę, ze pech nie spotykał tylko mnie (rozwalony zamek w kurtce, przepalone spodnie, pęknięta czołówka i ...kac). Jak widać palantów w okolicy Szczawnicy nie brakuje...Współczuję, a co do złodziei to kto się wróblem urodził, orłem nie umrze...
Zobacz profil autora
III Zlot BESKIDolubów - relacje, wrażenia, foty
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)  
Strona 1 z 5  

  
  
 Odpowiedz do tematu