Forum BESKIDZKIE FORUM Strona Główna


BESKIDZKIE FORUM
"Tak mnie ciągnie do gór..."
Odpowiedz do tematu
mat


Dołączył: 13 Kwi 2009
Posty: 211
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Libiąż

ale to wszystko przez kolano Darka! Razz
Zobacz profil autora
Pudelek
Ogarniacz kuwety

Dołączył: 10 Lis 2006
Posty: 5794
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Oberschlesien, Kreis Nikolei und Kreis Oppeln

Potrójna i syf, kiła i mogiła? jak byliśmy tam w kwietniu to na pewno o tym miejscu nie mógłbym tak powiedzieć, a jakoś wątpie, że się aż tak zmieniło. niepomyte gary to raczej wina turystów, trudno żeby chatkowy za wszystkimi latał i mył. akurat Potrójna wydaje mi się jedną z czystych chatek (choćby w takiej konfrontacji z Hawiarską, gdzie zresztą bród też mi w ogóle nie przeszkadzał). czyściej bywało na Pietraszonce, ale tam w ogóle to jest szpital na peryferiach...

może akurat tak trafiliście?
Zobacz profil autora
chemica


Dołączył: 04 Wrz 2007
Posty: 545
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Stargard Szczeciński

Po fotkach widać, że wypad odlotowy Exclamation Pies w peruce, G.Clooney-ależ te Beskidy zmieniają się Wink

A tak serio-dziś, gdy mega tęsknota ogarnęła mnie za górami-dobił mnie Wasz wypad niesamowitym klimatem Sad
Zobacz profil autora
angi
Wujek samo zło

Dołączył: 07 Cze 2006
Posty: 736
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: ...tam gdzie wiatr zawraca... czyli SJZ

Pudelek, może akurat tak trafiliśmy. Oczywiście zgadzam się z Tobą, że sterty brudnych naczyń nie zmywa chatkowy tylko jest to obowiązek turystów korzystających z kuchni. Aczkolwiek wydaje mi się, że chatkowy powinien bardziej dbać przestrzeganie pewnych ustalonych reguł czy zasad którymi się kierujemy będąc na chatce. Nie ważne było minęło. Pozdrawiam
Zobacz profil autora
Pudelek
Ogarniacz kuwety

Dołączył: 10 Lis 2006
Posty: 5794
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Oberschlesien, Kreis Nikolei und Kreis Oppeln

w kwietniu Ola była bardzo stanowcza - z butami nawet nikt nie próbował włazić, pilnowała żeby nie było przeciągów itp.
Zobacz profil autora
mat


Dołączył: 13 Kwi 2009
Posty: 211
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Libiąż

Kanapki w kuchni porosła pleśń... A w weekend się zalała i spała do 11... Bez zbędnych komentarzy
Zobacz profil autora
Pudelek
Ogarniacz kuwety

Dołączył: 10 Lis 2006
Posty: 5794
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Oberschlesien, Kreis Nikolei und Kreis Oppeln

najwyraźniej tym razem grejfrutówka była mocniejsza ;P
Zobacz profil autora
buba


Dołączył: 20 Kwi 2006
Posty: 3022
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: oława

mat napisał:
Porzucając ten wątek można przypomnieć folklor w miejscowej mordowni (lokalu gastronomicznym) gdzie spotkaliśmy śniętych 3 panów. Jeden z nich rozsądnie na biwak w miejscowym rowie zabrał ze sobą kawałek gumolitu (jeden z pierwszych prototypów popularnej dziś karimaty!), drugi ślicznie umajony jak to przystało na zielone świątki- co prawda łańcuchem choinkowym- ale za to Zielonym!, o trzecim lepiej nie wspominać(chyba zaciął mu się rozporek- i tej wersji się trzymajmy)! Wieczór spędziliśmy w sumie pomiędzy dwoma hermetycznymi środowiskami- tak zwaną Starą Gwardią (kilku z nich szczyciło się znajomością z Garczarkiem)- nota bene piknie grali i śpiewali, a nową falą domorosłych puncków.!


kurcze, fajnie musialo byc!! klimaty jakie powinny byc! zazdroszcze wypadu!!!


Pudelek napisał:
Potrójna i syf, kiła i mogiła? jak byliśmy tam w kwietniu to na pewno o tym miejscu nie mógłbym tak powiedzieć, a jakoś wątpie, że się aż tak zmieniło. niepomyte gary to raczej wina turystów, trudno żeby chatkowy za wszystkimi latał i mył. akurat Potrójna wydaje mi się jedną z czystych chatek (choćby w takiej konfrontacji z Hawiarską, gdzie zresztą bród też mi w ogóle nie przeszkadzał). czyściej bywało na Pietraszonce, ale tam w ogóle to jest szpital na peryferiach...

może akurat tak trafiliście?


to chyba normalne ze w chatce o swicie stoja brudne gary , wszedzie leza butelki a kot wyjada (i wypija) co zostalo po biesiadnikach... a wszystko zostaje uprzatniete pozniej..
jakos ostatnio zauwazylam tendencje do narzekania na czystosc chatek, i nie wiem czy rzeczywiscie cos sie stalo czy ludzie jacys wybredniejsi sie stali...

jak cos to polecam chatke na adamach- czasem juz o 8 obudzi nas dzwiek odkurzacza wymiatajacy spod materacy 1 dniowy kurz, za nieumyty garnek lezacy w zlewie 10min zaraz dostaniemy po uszach a chatkowy na bank nie bedzie narąbany i nie bedzie spal do 11 (chyba ze akurat zjawi sie w chatce buba z zubrowka Wink - bo maja adamy w swojej historii jeden taki niechlubny i mocno ukrywany epizod Wink)) )


a zmeczony impreza pies w peruce to totalne mistrzostwo! Very Happy Very Happy Very Happy


Ostatnio zmieniony przez buba dnia Wto 7:13, 02 Cze 2009, w całości zmieniany 3 razy
Zobacz profil autora
wilczyca


Dołączył: 01 Cze 2009
Posty: 31
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Tychy

haha no tak adamy... Wink różne chatki w porównaniu wypadają raczej blado Smile
Zobacz profil autora
mat


Dołączył: 13 Kwi 2009
Posty: 211
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Libiąż

buba napisał:


to chyba normalne ze w chatce o swicie stoja brudne gary , wszedzie leza butelki a kot wyjada (i wypija) co zostalo po biesiadnikach... a wszystko zostaje uprzatniete pozniej..

owszem... normalne Very Happy ale żeby kot jszczał mi po materacu Razz na trzeźwo tego bym nie przeżył! Nie jestem biologiem, ale rozwój pleśni na kanapkach i garach trochę chyba trwa Razz Chciałem tylko zaznaczyć ile dla chatki znaczy dobry gospodarz Smile i dość już w tym temacie bo maaaaaaaaaarudze Razz
Zobacz profil autora
Piotrek
Administrator

Dołączył: 21 Kwi 2006
Posty: 5888
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Żywiec/Sienna

Przypomnialeś mi Mat jeden z odcinków Akademii policyjnej-tam policjantowi grubasowi kot walnął kupke do zupy. Ten bez ociągania wyciągnął ją łyzka i nadal jadł ze smakiem Very Happy
Zobacz profil autora
mat


Dołączył: 13 Kwi 2009
Posty: 211
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Libiąż

DZIĘKI! Za dzisiejszy obiad podziękuję! Razz
Zobacz profil autora
Piotrek
Administrator

Dołączył: 21 Kwi 2006
Posty: 5888
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Żywiec/Sienna

Nie mów, że nie widziałes tego filmu Very Happy
Zobacz profil autora
xaga
Moderator

Dołączył: 01 Paź 2006
Posty: 1373
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: z podnóża Beskidu Małego [Andrychów/Kęty]

co do chatki, to ja tak bardzo brudu nie odczułam... ale prawda, że koty kręciły się wszędzie... jeden szybko się ewakuował z naszego stryszku Confused
********************************************************************
a co do całej wyprawy, to dziękuję Angi'emu za pomysł spotkania... Smile
cieszę się, że darkheush też się wybrał i mat, bo już krążyły nade mną czarne chmury -wizja samotnego dojścia na Kocierz -tam miało być miejsce spotkania z ekipą Angi'ego
ale w końcu we trójkę z mat'em i darkheush'em ruszyliśmy z Rzyk Praciaków do chatki pod Potrójną, w sobotę odwiedziliśmy też Staszka na Gibasach -nasłuchaliśmy się różnych interesujących opowieści Very Happy
gdy znów znaleźliśmy się w chatce, wkrótce zjawili się: wilczyca, Dzwjedziak i Angi
czas mijał na miłych pogawędkach, "wygłupach", wiśniówce, cytrynówce, śpiewach, słuchaniu tego i owego...
w niedzielny poranek przywitał nas deszcz, ale nie było najgorzej -po śniadanku ruszamy w szóstkę na Leskowiec, ekipa doborowa, czas niby tak leniwie kapał, ale jednak znów za szybko... znów to co dobre za szybko się kończyło...

niezapomniane chwile/zjawiska z tego weekendu: dziki zwierz Confused (tzn.upierdliwy kundel, który dopadł moją kostkę u nogi), extremalne wejście na stryszek w chatce, dokarmianie "sępa", Gibasy utopione w soczystej zieleni, opowieści Staszka i hasło jego córy:"TATO! NIE ZACZYNAJ!!!" na wspomnienie pewnego zlotowicza, Babia i Pilsko w śniegu, wiśniówka Angi'ego (mniam :p ), śpiewy przy gitarach, zielona peruka Very Happy , "przytulanki" na stryszku Very Happy , wędrówka w ciepłym majowym deszczyku, mgły przemykające przed naszymi oczyma, niesamowity widok z Leskowca Wink , zdjęcie przy schronisku zrobione przez kota fotografa Wink , widok na Babią spod schroniska, pyszne żelki wykopane mężnie z plecaka przez Dzwjedziaka, oczekiwanie na odwołane busy/autobusy Very Happy ale to co najbardziej zapamiętałam - to wspaniali ludzie Smile

dziękuję wszystkim towarzyszom wędrówki za ten pięknie spędzony czas, oby jak najczęściej się to przytrafiało... Smile
parę moich zdjęć: [link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
darkheush
Stary zgred

Dołączył: 04 Lut 2009
Posty: 1367
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Andrychów (Beskid Mały)

Tego się musieliście się spodziewać

[link widoczny dla zalogowanych]

Wykorzystałem fotki Xagi, Angi'ego i Dzwjedziaka. Dziękuję


Ostatnio zmieniony przez darkheush dnia Wto 23:00, 02 Cze 2009, w całości zmieniany 2 razy
Zobacz profil autora
Weekendowa Potrójna na "wariackich papierach"...
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)  
Strona 2 z 3  

  
  
 Odpowiedz do tematu