Forum BESKIDZKIE FORUM Strona Główna


BESKIDZKIE FORUM
"Tak mnie ciągnie do gór..."
Odpowiedz do tematu
dakOta


Dołączył: 28 Lut 2008
Posty: 1347
Przeczytał: 3 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków

Pomysł świetny,problem w tym, że jeszcze nie nadziałam sie na stopa, który chciałby zabrać 4 sztuki ludzkie + 4 plecaki (zwykle spore) + 1 gitarę.... Laughing Zwykle taką ekipę mam, no może z wyjątkiem gitary. Ją nie zawsze taszczymy.
Zobacz profil autora
dmirstek


Dołączył: 23 Gru 2007
Posty: 968
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa

Piotrek napisał:
Ale jak zwykle nie zlikwiduje sie etatów na kolei. To jest fenomen, połaczeń co raz mniej ale obsługuje je wciąż ta sama ilość ludzi. Niedługo większosć osób jadących pociągiem to będą kolejarze i, w ramach podtrzymania formy, sami będą między sobą sprawdzać bilety. Oczywiście te darmowe, kolejarskie

E, kolejarze nie mają darmowych biletów, tylko ulgowe 95% Wink
Ale fakt faktem, są pociągi, a nawet linie kolejowe, gdzie jedynymi pasażerami są kolejarze. To właśnie pod nich jest robiony rozkład niektórych pociągów... Jedna wielka patologia. Wiele osób mówi, że problem skończy się w momencie, gdy odejdą na emeryturę starsze pokolenia - związkowców. Niestety - tutaj raczej tak nie będzie. Oprócz studiowania pracuję w warszawskim PKSie i widzę, jaka presja jest na młodych pracowników, by wstąpili do związków zawodowych. Z obecnej agonii na kolei długo się nie wybijemy, PKSy będą upadać, a busiarze będą jeździli wyłącznie głównymi drogami, żeby im się opłacało. Coraz bardziej się boję, że upodobnimy się do Ameryki i będzie można po Polsce podróżować wyłącznie samochodami...

I jeszcze z innej beczki - ponoć PKS Beskidus Sucha Beskidzka ma jakieś straszne problemy finansowe i być może nie wprowadzi w te wakacje połączenia na Krowiarki. Mam jednak nadzieję, że zdrowy rozsądek wygra i coś się pojawi, choć jeden autobus, wyjeżdżający o 6:40 z Suchej, to trochę mało jednak.


Ostatnio zmieniony przez dmirstek dnia Wto 1:42, 06 Sty 2009, w całości zmieniany 2 razy
Zobacz profil autora
kuba


Dołączył: 26 Sie 2007
Posty: 548
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: kraków

dakOta napisał:
Pomysł świetny,problem w tym, że jeszcze nie nadziałam sie na stopa, który chciałby zabrać 4 sztuki ludzkie + 4 plecaki (zwykle spore) + 1 gitarę.... Laughing Zwykle taką ekipę mam, no może z wyjątkiem gitary. Ją nie zawsze taszczymy.


a no na taka sytuacje nic nie poradze. Faktycznie cztery osoby itd.. Często spotykam ludzi ktorzy nie wiedza jak dojechac w dane miejsce, wiec biora mnie jako pilota;] i wszyscy są zadowoleni.

Ja ubolewam nad trudnym dojazdem w Beskid Niski.
Zobacz profil autora
Agatka


Dołączył: 05 Paź 2007
Posty: 162
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Łódź

jak macie czteroosobową ekipę to dzielicie ją na dwie, bądx na 4, lub jeszcze inaczej i dojedziecie.
troche wyobraźni.
aha, i jeżdze bardzo dużo spotem od jakichś 6 lat (czyli od 16 roku życia), jeżdżę sama i jakoś nikt mnie nie zgwałcił i nie poćwiartował, wiec co strachliwsze duszyczki mogą wyluzować.
Zobacz profil autora
Piotrek
Administrator

Dołączył: 21 Kwi 2006
Posty: 5888
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Żywiec/Sienna

kuba napisał:
Ja ubolewam nad trudnym dojazdem w Beskid Niski.


Jeszcze jak jeździłem PKSem, bo teraz kurde autem to luz Very Happy , to miałem fajne, bezpośrednie połaczenie z Żywca do Gorlic (docelowo do Krosna). Fakt, że w Gorlicach było się ok 15 ale na wieczór dało sie dostac tam gdzie trzeba. To połaczenia jest nadal i, z perspektywy moich stron, jest zdecydowanie lepsze od PKP. PKS jechał 5 h a PKP coś kilkanaście, bo przez Kraków, Tarnów i to z przesiadkami tak że masakra.
Zobacz profil autora
mirek


Dołączył: 27 Maj 2008
Posty: 1963
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: wodzisław śląski

Niech nasze PKP bierze przykład ze swoich Czeskich kolegów.Tam dostać się w ich Beskidy nie ma problemu.Pociągi jadą tam i z powrotem praktycznie co godzinę.
Zobacz profil autora
kuba


Dołączył: 26 Sie 2007
Posty: 548
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: kraków

Piotrek napisał:
kuba napisał:
Ja ubolewam nad trudnym dojazdem w Beskid Niski.


Jeszcze jak jeździłem PKSem, bo teraz kurde autem to luz Very Happy , to miałem fajne, bezpośrednie połaczenie z Żywca do Gorlic (docelowo do Krosna). Fakt, że w Gorlicach było się ok 15 ale na wieczór dało sie dostac tam gdzie trzeba. To połaczenia jest nadal i, z perspektywy moich stron, jest zdecydowanie lepsze od PKP. PKS jechał 5 h a PKP coś kilkanaście, bo przez Kraków, Tarnów i to z przesiadkami tak że masakra.


ja jestem z Krakowa, z dworca jeżdzi pks do Gorlic
W dzien powszedni od 13:30 do 18 jezdzi co godzine, wiec nie jest zle. Piotrek jak znasz komunikacje z Gorlic dalej w Beskid Niski, to fajnie jak byś podał.
Zobacz profil autora
Pudelek
Ogarniacz kuwety

Dołączył: 10 Lis 2006
Posty: 5794
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Oberschlesien, Kreis Nikolei und Kreis Oppeln

właśnie to jest paradoks - Czesi mają znacznie gęstszą sieć linii kolejowych, pociągi zatrzymują się na małych stacyjkach (zazwyczaj dobrze utrzymanych i otwartych) i jakoś to działa... najwyraźniej granica Sudetów to jakaś magiczna granica pomiędzy opłacalnością Very Happy

na Słowacji jest ciut gorzej, ale podobnie. pamiętam jak jechałem z Orawskiego Podgrodzia bodajże do Nowej Wsi Spiskiej. Stacja była co prawda zamknięta - pociąg to była motoriczka, obsługiwana przez pana, który jednocześnie sprzedawał bilety. Około 20 miejsc siedzących, które zajmowała garść turystów i nieco Romów. ale najwyraźniej albo się opłacało albo ktoś uznał, że warto.
Zobacz profil autora
kuba


Dołączył: 26 Sie 2007
Posty: 548
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: kraków

Aga(tka) napisał:
jak macie czteroosobową ekipę to dzielicie ją na dwie, bądx na 4, lub jeszcze inaczej i dojedziecie.
troche wyobraźni.


dokładnie:)
Zobacz profil autora
Bernie


Dołączył: 23 Kwi 2008
Posty: 339
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Tarnawa

Kuba, z Gorlic do Wysowej przez Ropę jeździ linia Voyager, autobusy kursują częściej od pekaesów. Na stronie voyager-transport znajdziesz dokładny rozkład.

Ostatnio jak wracaliśmy z Niskiego, mieliśmy problem żeby się wydostać ze Zdyni, w niedziele nic tam nie jeździ. Dostaliśmy się do Uścia, a tam udało nam się złapać stopa bezpośrednio do Zakopanego.
Zobacz profil autora
buba


Dołączył: 20 Kwi 2006
Posty: 3022
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: oława

dakOta napisał:
Pomysł świetny,problem w tym, że jeszcze nie nadziałam sie na stopa, który chciałby zabrać 4 sztuki ludzkie + 4 plecaki (zwykle spore) + 1 gitarę.... Laughing Zwykle taką ekipę mam, no może z wyjątkiem gitary. Ją nie zawsze taszczymy.


Aga(tka) napisał:
jak macie czteroosobową ekipę to dzielicie ją na dwie, bądx na 4, lub jeszcze inaczej i dojedziecie.
troche wyobraźni.
aha, i jeżdze bardzo dużo spotem od jakichś 6 lat (czyli od 16 roku życia), jeżdżę sama i jakoś nikt mnie nie zgwałcił i nie poćwiartował, wiec co strachliwsze duszyczki mogą wyluzować.


hi hi Smile juz widze z zuzie i achima jak machaja na stopa z dwoma wielkimi plecakami i gitara Wink Wink

przypuszczam ze by byli bezkonkurencyjni Wink


Ostatnio zmieniony przez buba dnia Wto 17:38, 06 Sty 2009, w całości zmieniany 2 razy
Zobacz profil autora
Agatka


Dołączył: 05 Paź 2007
Posty: 162
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Łódź

ja tez jezdzilam z wielkim plecakiem i gitarą. nie widze problemu.
Zobacz profil autora
Piotrek
Administrator

Dołączył: 21 Kwi 2006
Posty: 5888
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Żywiec/Sienna

kuba napisał:
Piotrek napisał:
kuba napisał:
Ja ubolewam nad trudnym dojazdem w Beskid Niski.


Jeszcze jak jeździłem PKSem, bo teraz kurde autem to luz Very Happy , to miałem fajne, bezpośrednie połaczenie z Żywca do Gorlic (docelowo do Krosna). Fakt, że w Gorlicach było się ok 15 ale na wieczór dało sie dostac tam gdzie trzeba. To połaczenia jest nadal i, z perspektywy moich stron, jest zdecydowanie lepsze od PKP. PKS jechał 5 h a PKP coś kilkanaście, bo przez Kraków, Tarnów i to z przesiadkami tak że masakra.


ja jestem z Krakowa, z dworca jeżdzi pks do Gorlic
W dzien powszedni od 13:30 do 18 jezdzi co godzine, wiec nie jest zle. Piotrek jak znasz komunikacje z Gorlic dalej w Beskid Niski, to fajnie jak byś podał.


Jak jeździłem PKSem to miałem po przyjeździe do Gorlic autobus do Jasionki przez Banice po około pól godzinnym czekaniu. Z Banicy do Wołowca (bo zawsze tam zaczynam a do Wołowca nic nie jeździ) już na nogach spacerem godzinke.
Ale teraz autem to zupelnie inna inszość Very Happy i nie wiem czy nadal do Jasionki kursuje. Jeszcze nie dawno były trzy kursy.
Można też do Bartnego lub Koniecznej, też były w tym samym czasie odjazdy co do Jasionki.


Ostatnio zmieniony przez Piotrek dnia Wto 18:32, 06 Sty 2009, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
kuba


Dołączył: 26 Sie 2007
Posty: 548
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: kraków

Bernie napisał:
Kuba, z Gorlic do Wysowej przez Ropę jeździ linia Voyager, autobusy kursują częściej od pekaesów. Na stronie voyager-transport znajdziesz dokładny rozkład.

Ostatnio jak wracaliśmy z Niskiego, mieliśmy problem żeby się wydostać ze Zdyni, w niedziele nic tam nie jeździ. Dostaliśmy się do Uścia, a tam udało nam się złapać stopa bezpośrednio do Zakopanego.


Ze Zdyni faktycznie problem.. Dzieki Bernie!!
Zobacz profil autora
buba


Dołączył: 20 Kwi 2006
Posty: 3022
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: oława

Aga(tka) napisał:
ja tez jezdzilam z wielkim plecakiem i gitarą. nie widze problemu.


jezeli przecietny plecak lub gitara sa dwa razy wieksze niz ty, to mysle ze jakies problemy natury technicznej moga sie zaczac Wink
Zobacz profil autora
Będzie trudniej dojechac w Beskidy
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)  
Strona 7 z 30  

  
  
 Odpowiedz do tematu