Forum BESKIDZKIE FORUM Strona Główna


BESKIDZKIE FORUM
"Tak mnie ciągnie do gór..."
Odpowiedz do tematu
Dowcipy :)
Do-misiek


Dołączył: 10 Cze 2007
Posty: 816
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Leżajsk

Żeby było nam troszkę weselej na forum wpisujcie tu różne kawały Very Happy Tak na dobry początek:

1. Siedzi Baca na drzewie i piłuje gałąź na której siedzi, przechodzi turysta:
- Baco spadniecie!
- Ni, nie spadnę!
- Spadniecie!
- Ni!
- No mówię wam, że spadniecie!
- Eeee, ni spadnę!
Nie przekonawszy bacy Turysta poszedł dalej. Baca piłował, piłował aż spadł. Pozbierawszy się popatrzy za znikającym w oddali turystą i zdziwiony rzekł:
- Prorok jaki, czy co?

2. Wjeżdża żaba na wózku inwalidzkim do francuskiej restauracji i krzyczy:
-No i co, smakowało wam!!!!!

3. -Jaka jest różnica między II a IV Rzeczpospolitą?
-za II Rzeczpospolitej rząd był w Londynie, a naród w Polsce.Teraz jest odwrotnie...

4. - Kaczyński odwiedza szkołę specjalną dla dzieci opóźnionych w rozwoju, wchodzi do klasy, a pani pyta się dzieci:
- No kochani, kto to jest?
- ??????
- No przypatrzcie się dobrze, kto to jest?
- Nowy!!!
Zobacz profil autora
WojtekB


Dołączył: 16 Kwi 2006
Posty: 2690
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

To ja z dedykacją dla naszych forumowych Ślunzaków:
---

Wracają grónicy po szychcie i patrzą a na przystanku ogłoszenie koncertu fortepianowego. Nagle jeden mówi:
- Te... zobacz - Zimmerman bydzie groł
Na co drugi:
- Eee... to chyba z Szombierkami

----
I jeden z moich ulubionych góralskich:

Baca kopie na hali jakiś przedmiot podchodzi do niego ceper i się pyta:
- Baco co to jest?
- Bo jo wiym? Panocku, kie fcecie to sprowdźcie sami...
No i ceper kopie najpierw, potem obwąidiota, na końcu liże i zjada.
- Baco... to jest gówno!
- Takoz i jo se myślałem, bo cemu by mi plastelina miała z dupy wypaść?!

---

Trzech rycerzy spotkało złotą rybkę. No i rybka jak to rybka mówi że spełni życzenie każdego z nich. Pierwszy:
- Ja to bym chciał mieć taaaaaaaaaki zamek, i żeby było w nim mnóstwo dziewczynek. Istny harem!

Ok. Życzenie spełnione. Drugi:
- Ja bym chciał się przenieść w XXI w. i mieć najnowsze samochody, najnowsze komputery. No wszystko gites.

Ok. Życzenie spełnione. Trzeci:
- Ja bym chciał żeby oko mi latało, i żeby mi prawa ręka i lewa noga odskakiwały.
Rybka się trochę zdziwiła no ale spelniła życzenie.

Po 10 latach ich spotyka i się pyta no i jak?
Pierwszy:
- Super. Dzięki rybko... super zamek, super panienki!
Drugi:
- Ekstra... najnowsze sprzęty. Wszystko supcio!
Trzeci (wciąż z latającym okiem i odskakującymi częściami ciała):
- Kur*a! Źle wybrałem!

----

I na koniec krótki dowcip.

Bramkarz Kolumbii po meczu z Polską wraca do domu i od progu drze się do żony
- Kochanie, kochanie! Wygraliśmy z Polakami!
- Tiaaaa... i jeszcze powiedz że bramkę strzeliłeś!
Zobacz profil autora
Do-misiek


Dołączył: 10 Cze 2007
Posty: 816
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Leżajsk

Żona wysyła męża programistę do sklepu:
-Kup parówki, jak będą jajka to kup 10.
Mąż w sklepie:
-Są jajka?
-Tak.
-To poproszę 10 parówek.

Wnuk pyta swoją osiemdziesięcioletnią babcię:
-Babciu, a jak będziemy już nad morzem, to będziesz się ze mną kąpać?
-Chętnie bym z tobą popływała, ale nie wiem, co będzie z moim kostiumem kąpielowym, bo mam dziurę na kolanie.
Zobacz profil autora
Piotrek
Administrator

Dołączył: 21 Kwi 2006
Posty: 5888
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Żywiec/Sienna

Spotyka się dwóch profesorów. Jeden mówi:
-Najlepiej to mieć i żonę i kochankę
-Dlaczego?
-Żona myśli, że jesteś u kochanki, kochanka że jesteś u żony a Ty tup tup i do biblioteki.
Zobacz profil autora
turystykon


Dołączył: 06 Cze 2007
Posty: 1279
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Rajcza

Witam!

Jeśli chodzi o dowcipy ogólnie, to ostatnimi czasy spodobał mi się ten:

Jaka jest ulubiona zabawka braci K.?
....
....
Kalejdoskop, co rusz to układ...

A takie "bacowskie" dowcipy, to te dwa mi pasują:

Baca wlecze do lasu ścierwo psa. Sąsiad zagaduje:
- A co to się stało, kumie?
- Aaaa... musiołek go zastrzelić!
- To pewnie był wściekły, co???
- No, zachwycony to nie był!!!

****

Baca z gaździną jadą w pole:
- Słuchojcie no baco - zagaduje gaździna - coś mi się wydaje, ze nasa Maryś jest w ciązy.... tylko jak to mozliwe? Chłopaka ni mo, na potancówki nie chodzi, w nocy śpi z nomi...
- A bo z womi tak zowse - zdenerwował się baca - w nocy się porozkrywata, dupy
powypinata i po ciemku poznaj która cyja...
Zobacz profil autora
WojtekB


Dołączył: 16 Kwi 2006
Posty: 2690
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Wchodzą dwie paniusie do zatłoczonego tramwaju i jedna mówi:
- Ale tłok
Facet z tyłu:
- To mój!

(wersja opowiadana przez blondynki różni się tym, że zamiast słów "ale tłok", występuje "ale ścisk" Laughing Wink )

---

A teraz dowcip niejako z naszego podwórka:

Idzie 4 alpinistów (chłop i 3 kobiety). Nagle prowadząca odpada od ściany. Na swoim stanowisku pozostaje tylko mężczyzna. Kobiety łapią się jego różnych części ciała by nie spaść. Jedna złapała się prawego jądra, druga - lewego jądra, a trzecia przytrzymała się za jego penisa. Wiecie co mu pierwsze odpadnie?




- Struny głosowe!
Zobacz profil autora
groszek


Dołączył: 17 Mar 2007
Posty: 45
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: wrocław

kiedyś od "harnasi" zasłyszałam kilka prawd życiowych. trzy z nich zapamiętałam (bo to prawdy powszechnie spotykane):

sztuka przewodnicka = bajer nie mający oparcia w wiedzy jest tylko bajerem; bajer poparty wiedzą to jest sztuka przewodnicka.

skrót = droga inna od zaplanowanej, niekoniecznie krótsza.

jeżeli liczba miejsc do spania wynisi n, a liczba chętnych do spania co najmniej 2n, to przynajmniej jedno miejsce zostaje wolne.
Zobacz profil autora
groszek


Dołączył: 17 Mar 2007
Posty: 45
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: wrocław

największe chamstwo polaka?

zagłosować na pis i wyjechać do anglii.
Zobacz profil autora
Biały


Dołączył: 30 Lip 2007
Posty: 80
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa

groszek napisał:

skrót = droga inna od zaplanowanej, niekoniecznie krótsza.


Ja znam:

Skrót - najdłuższa możliwa droga pomiędzy dwoma punktami.
Zobacz profil autora
Pudelek
Ogarniacz kuwety

Dołączył: 10 Lis 2006
Posty: 5794
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Oberschlesien, Kreis Nikolei und Kreis Oppeln

groszek napisał:
największe chamstwo polaka?

zagłosować na pis i wyjechać do anglii.


a największa głupota?

zagłosować na pis i zostać Very Happy
Zobacz profil autora
Makuć


Dołączył: 13 Lut 2007
Posty: 551
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków / Nowa Huta

a co to jest rzeka?
rzeka to przeszkoda terenowa o wilgotności 100%
Zobacz profil autora
buba


Dołączył: 20 Kwi 2006
Posty: 3022
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: oława

Stoję sobie ostatnio spokojnie w kolejce do kasy w Carrefourze.
Stoję sobie .... stoję... Nagle zauważam przy drugiej kasie, wpatrzoną we
mnie i uśmiechającą się się DO MNIE blondynę.
Ale jaką blondynę Mówię Wam Karaiby, słońce, plaża, Bacardi...!
Ostatnio ładne dziewczyny się do mnie tak uśmiechały, gdy przytaszczyłem do akademika, na drugi dzień po imprezie, skrzynkę zimnego piwa. Ale to było 10 lat temu...
Ta jednak uśmiechała się do mnie przyjaźnie nawet bez piwa. Jakaś taka znajoma mi się przez chwilę wydała ale nie mogłem sobie przypomnieć skąd...Pewnie podobna do jakiejś aktorki...
Powoli budził się we mnie głęboko uśpiony instynkt łowcy. Mieszanka adrenaliny i testosteronu wypełniały mój organizm. To one kazały mi bez zastanowienia zapytać:
- Przepraszam, czy my się skądś nie znamy?
Wypadło nawet nieźle. Lala połknęła haczyk. Jej reakcja była szybka, uśmiech bez zmian:
- Nie jestem pewna, ale chyba jest pan ojcem jednego z moich dzieci...
Mówi się, że ludzki umysł potrafi w sytuacjach ekstremalnych pracować nie gorzej od komputera. Mój był w tej sekundzie w stanie konkurować z najlepszymi. Po chwili miałem wydruk.
Zawsze używam gumek. Zdrada małżeńska jest już sama w sobie wydarzeniem szargającym nerwy szanującego się mężczyzny.Po co ją jeszcze dodatkowo komplikować? Mój komputer pokładowy przypomniał mi tylko trzy przypadki, które były odstępstwem od tej zasady.
Koleżanka z pracy, na szczęście tak brzydka, tak że sama jej twarz była najlepszym zabezpieczeniem.
Koleżanka żony z pracy, na szczęście po takim alkoholu, że mi nie do końca ... tego...
Pozostała tylko jedna możliwość, kiedy mogłem sobie strzelić dzidziucha na boku. Nie omieszkałem podzielić się tą radosną nowiną z matką mojego nieślubnego dziecka i setką kupujących przy okazji:
- Już wiem! Pani musi być tą striptizerką, którą moi koledzy zamówili na mój wieczór kawalerski przed 8-ma laty Pamiętam, że za niewielką dodatkową opłatą zgodziła się pani wtedy robić TO ze mną na stole w jadalni na oczach moich klaszczących kolegów i tak się pani przy tym rozochociła, że na koniec za darmo zrobiła im pani wszystkim po lodziku!!!
Zaległa całkowita cisza. Nawet kasjerki przestały pracować. Wszyscy wpatrywali się na przemian we mnie i w czerwieniącą się coraz bardziej ślicznotkę. Kiedy osiągnęła kolor znany w kręgach muzycznych jako Deep Purple wysyczała przez śliczne usteczka:
- Pan sie myli! - Karaiby zastąpiła Arktyka.- Jestem wychowawczynią pana syna w 3b...
Zobacz profil autora
buba


Dołączył: 20 Kwi 2006
Posty: 3022
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: oława

Wchodzi biały facet do sauny i tak siedzi i sobie myśli:
"Kurde, jak ja dawno nie paliłem, oj ale bym sobie zajarał bacika".
No ale nie ma trawy, więc siedzi dalej, siedzi i znowu myśli:
"Boże, jak ja bym sobie zapalił, no chociaż malenką dupkę".
No ale nie ma trawy więc siedzi i tak sobie myśli. Po pół godzinie kiedy facet już się nieźle nakręcił do sauny wchodzi murzyn w dredach siada po drugiej stronie i ostentacyjnie wyjmuje 10-cio gramowego wora i zaczyna skręcać.
Na to białas się podniecił:
"Ja pitolę, ale sobie zapalę, ale sobie zapalę". Podchodzi do murzyna i mówi: -Yo stary! Wiesz jak dawno nie paliłem, chyba z rok, poratuj kolegę w potrzebie daj ściągnąć trochę.
Na to murzyn:
- Yo, no spoko, ale wiesz... 100 dolców od macha.
- Co kurde 100 dolarów? Pogięło cię?
- Nie stary to jest taki świetny towar, że nawet sobie nie wyobrażasz jakie będziesz miał schizy.
Facet sobie myśli "A walić to, mam trochę kasy i muszę sobie zajarać!"
Zapłacił więc murzynowi 100 dolców i ściągnął z bata taką chmurę jaką tylko mógł. Siedzi, i nic.
- Ej stary, ale żeś mnie zrobił w konia, nic mnie nie wzięło.
- Bo to jest taki towar co dopiero po czwartym, piątym razie łapie.
Białas wkurzony, ale myśli sobie zapłaciłem mu już 100 dolców nie może się zmarnować.
Rzucił więc jeszcze 500 i ściągnął 5 porządnych buchów pod rząd. Usiadł i znowu nic...
- Ty kanciarzu, zapłaciłem ci 600 zielonych za taki szajs.
Murzyn zaczął się śmiać, zwinął manatki i zaczął nawiewać. Biały za nim. Murzyn ucieka po korytarzach, biały za nim. Murzyn wsiadł do windy. Biały nie zdążył, wbiega więc po schodach, zjeżdża po poręczy. Zjechał na dół murzyn akurat wysiadł z windy i spierdala na zewnątrz. Wsiadł do taksówki i odjechał. No to biały za nim w drugą i w pościg. Ścigają się tak po całym mieście. Wreszcie murzyn wysiada i wbiega w sam środek centrum handlowego, biały za nim. Goniąc się rozpierdzielili kilka stoisk. Murzyn ucieka pod górę po schodach ruchomych jadących w dół. Biały za nim. Murzyn wbiegł na najwyższe piętro, biały za nim. Murzyn po drabinie na dach, biały za nim. Skaczą po dachach z budynku na budynek, wreszcie zbiegają z któregoś po schodach i gonią się po ulicy. Dobiegają do portu murzyn wskakuje w motorówkę, i w morze, biały dosiada skutera i za nim. Gonią się tak aż zabrakło im benzyny. Wreszcie murzyn skacze do wody i płynie wpław, biały za nim. Dopłynął do brzegu uniknąwszy rekinów i spierdala dalej. Murzyn wpada na lotnisko, biały za nim. Przedarł się przez ochronę i wskoczyl do startującego samolotu. Gonią się po jumbojetcie wreszcie murzyn dorywa spadochron i wyskakuje, biały za nim. Lądują na bazarze murzyn kroi ze stoiska deskorolkę i w długą, biały zabiera rolki i za nim. Gonią się tak, że aż zainteresowała się nimi policja konna. Wreszcie murzyn się wkurzył bo za wolno na tej desce jechał i wyrywa jakiemuś szczylowi rower, biały zabiera drugiemu i za murzynem. Gonią się tak aż wreszcie zgubili policję i wjechali do lasu. Murzyn bardziej wytrzymały pedałuje na rowerze a biały został w tyle i zgubił murzyna. I nagle zachciało mu się srać.
Myśli "ale zwalę sobie kloca" i zszedł z drogi za krzak, oparł rower o drzewo, ściągnął gacie, wypiął dupę i sra...
Nagle czuje silny uścisk czarnej dłoni na ramieniu i słyszy:
- Ej koleś, ale w saunie to się nie sra!
Zobacz profil autora
xaga
Moderator

Dołączył: 01 Paź 2006
Posty: 1373
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: z podnóża Beskidu Małego [Andrychów/Kęty]

kawał o ojcu rewelka!!! Very Happy
Zobacz profil autora
Biały


Dołączył: 30 Lip 2007
Posty: 80
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa

Czy oświadczenie "Zawsze tak to Robimy" nie budzi w tobie jakiejś wątpliwości?

1. Amerykański standard szerokości torów kolejowych (odstępu szyn) wynosi 4
stopy, 8.5 cala. Prawda, że to dziwaczna liczba? A czy wiesz dlaczego taki
właśnie standard się stosuje?

2. Ponieważ w ten sposób buduje się linie kolejowe w Anglii, a właśnie
angielscy przybysze budowali amerykańskie linie kolejowe. Dlaczego jednak
Anglicy budowali je właśnie tak?

3. Ponieważ pierwsze linie kolejowe, budowali ci sami ludzie, którzy budowali
wcześniej linie tramwajowe, a tam właśnie stosowano ten standard. Dlaczego
jednak stosowano tam ten standard?

4. Ponieważ ludzie, którzy budowali linie tramwajowe, używali tych samych
szablonów i narzędzi, jakich używali przy budowie wagonów tramwajowych, które
miały taki odstęp kół. W porządku! Ale dlaczego wagony miały taki właśnie
dziwaczny odstęp kół?

5. No cóż, gdyby próbowali zastosować jakiś inny odstęp, łamaliby pewną starą
zasadę budowy dalekobieżnych dróg angielskich, ponieważ mają one taki właśnie
odstęp kolein na koła. Któż to budował te starodawne drogi z koleinami?

6. Pierwsze dalekobieżne drogi w Europie (i Anglii) zbudowało Imperium
Rzymskie dla swoich legionów. Drogi te są w użyciu dotychczas. Ale skąd te
koleiny?

7. Pierwotne koleiny uformowały rzymskie rydwany wojenne; każdy inny
użytkownik tych dróg musiał się dostosować do nich, gdyż inaczej uszkodziłby
koła swoich pojazdów. Ponieważ rydwany były wykonywane dla Imperium
Rzymskiego, były one wszystkie do siebie podobne jeśli idzie o rozstęp kół.
Jak widać amerykański standard odstępu szyn kolejowych: 4 stopy i 8.5 cala,
pochodzi od parametrów technicznych rzymskich rydwanów bojowych. A biurokracja
jest wieczna.


A więc następnym razem, kiedy dostaniesz do ręki jakąś dokumentację techniczną
i zaczniesz podejrzewać, że może ona mieć coś wspólnego z końską dupą,
będziesz mieć absolutną rację, ponieważ rzymskie rydwany wojenne były
konstruowane tak, aby ich szerokość była dostosowana do sumarycznej szerokości
zadów dwu koni bojowych :-DDD



A teraz małe rozwinięcie tematu...

Kiedy spoglądasz na kosmiczny wahadłowiec na stanowisku startowym, widzisz
dwie duże rakiety startowe przymocowane po bokach głównego zbiornika paliwa.
Są to rakiety na paliwo stałe, w skrócie: SRB, produkowane w firmie Thiokol, w
Utah, w U.S.A. Inżynierowie, którzy projektowali SRB woleliby, aby były one
nieco grubsze, ale... SRB transportuje się z wytwórni na stanowisko startowe
koleją. Tak się złożyło, że linia kolejowa biegnie na pewnym odcinku przez
tunel wydrążony w górze. Rakiety muszą się zmieścić w tym tunelu. Tunel jest
tylko odrobinę szerszy niż linia kolejowa, a linia ta, jak już wiesz, ma
szerokość dwu końskich tyłków. Tak więc jeden z głównych szczegółów
konstrukcyjnych kosmicznego wahadłowca, być może najbardziej zaawansowanego
systemu transportowego na świecie, został zdeterminowany ponad dwa tysiące lat
temu przez szerokość końskiej dupy...
Zobacz profil autora
Dowcipy :)
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)  
Strona 1 z 37  

  
  
 Odpowiedz do tematu