Forum BESKIDZKIE FORUM Strona Główna


BESKIDZKIE FORUM
"Tak mnie ciągnie do gór..."
Odpowiedz do tematu
To co - lepimy tego beskidoczuba? - W. Racza z Xagą i Angim
Pete


Dołączył: 18 Paź 2006
Posty: 1506
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Chełm Śląski/Kraków

24-25.10.2009

Dla mnie ta wycieczka zaczęła się w pociągu do Ziliny. W Bielsku dosiada się Angi niestety bez Xagi, która nie zdążyła i mogła nam tylko pomachać z peronu. W pociągu kombinujemy z Angim co dalej, ale dostajemy po kilku minutach informację od Xagi, że złapała stopa do Rajczy. To się nazywa szczęście… Wink W Rajczy czekamy chwilę na Xagę. Na przystanku tłumnie, bo pojawiają się świeżo upieczeni kursanci SKPB Harnasie z Gliwic. Grupa spora… Bo chyba z 15 osób… Pozostaje nam czekać i spekulować ile osób zmieści się do busa, który nadjedzie. Nie ma rzeczy niemożliwych. Jakoś się upakowaliśmy. Co prawda sardynki w puszce mają więcej luzu, ale było zabawnie, zwłaszcza gdy do busa dosiadło się jeszcze 8 osób. Wynikło z tego parę nieporozumień, ale cali wysiadamy z busa i człapiemy w mżawce żółtym na Raczę. Na początku szlaku spotykamy Pudelka i Teresę, którzy zrezygnowali z podejścia na Raczę. Przelotna wymiana zdań i zdobywamy szczyt. Na Wielkiej Raczy regeneracja sił i gramy w karty. Xaga znużona po kolejnej wygranej wypowiada tekst, który przejdzie do historii– „To co – lepimy tego Beskidoczuba?”. Śmiechu było z tego co niemiara. Wychodzimy na zewnątrz i przed schroniskiem jak burza powstaje Beskidoczub. Staraliśmy się jak mogliśmy i mamy nadzieję, że to cuś wygląda jak jeden z nas…. Very Happy Wracamy do schroniska. Tam ogólnie gwar. Po raz kolejny przekonujemy się, że świat górski jest bardzo mały… Nocowało parę grup – przypadliśmy do gustu grupce starszych państwa (wcześniej współpasażerów w busie). Jedna pani to chciała iść z nami następnego dnia do Zwardonia. Ale o 21. w jadalni zostajemy tylko my, więc razem z resztą grzecznie idziemy spać. Rano budzi mnie Angi. Wychodzimy na zewnątrz. Widoki zapierają dech w piersiach. Morze mgieł i wystające wierzchołki gór. Po prostu bajka… Pogoda wymarzona, ale niestety w związku z tym nasz kolega stracił głowę… Very Happy Jemy śniadanko i wyruszamy do Zwardonia. Na szlaku mamy wszystkie pory roku, bo śniegu miejscami było tyle, co zimą, drzewa przybierają kolory jesieni, słońce przygrzewało tak jak latem, a szlak przypominał najczęściej wiosenne roztopy. Spotykamy ciekawe zjawisko – promienie słoneczne przebijające się przez drzewa oświetlają parujący śnieg. Atmosfera mroczności rodem z Tolkiena. Wink Podejście pod Kikułę. Mgły nadal zalegają w słowackich dolinach. Nasz szlak niestety później staje się drogą, którą zwozi się drewno. Czyli jedna wielka breja, ale dla beskidoczubów nie ma nic strasznego. Smile Docieramy do najwyżej położonych przysiółków Zwardonia. Tam tracimy chwilę na znalezienie szlaku i każde z nas myśli o jedzeniu. Na werandzie przed zamkniętą Skalanką (nawet klamki nie można było pocałować) robimy ucztę. W prawie opustoszałym Zwardoniu znajdujemy knajpkę, kupujemy bilety i jedziemy pociągiem w nasze strony, grillując się przy tym jak szaszłyki. Wink

I garść fotek:
[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
kuba


Dołączył: 26 Sie 2007
Posty: 548
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: kraków

Twoje zdjęcia potwierdzają że był to bardzo plenerowy dzień, inwersja zrobiła swoje. (Angi - brawo za tego zenita;)
Zobacz profil autora
savrad
Gość


Beskidoczub pobija wszystko Very Happy wyprawa widać super !
?


Dołączył: 21 Sty 2009
Posty: 120
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: z Knuciciela ;)

Pete napisał:
Wychodzimy na zewnątrz i przed schroniskiem jak burza powstaje Beskidoczub. Staraliśmy się jak mogliśmy i mamy nadzieję, że to cuś wygląda jak jeden z nas….

Fajny Very Happy
Ja z Romą ukulałem w sobotę Tatrolubkę , widze że jedną rzecz mają wspólną Laughing

[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
darkheush
Stary zgred

Dołączył: 04 Lut 2009
Posty: 1367
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Andrychów (Beskid Mały)

Trochę żałuję, że nie mogłem do Was dołączyć, bo Angi mnie namawiał na ten wyjazd. Niestety - grypa mi się przyplątała. Nie zmienia to jednakowoż faktu, że jesteście okrutni - w szczególności Angi. No bo jakbyście się poczuli drodzy Forumowicze - siedzicie w domu uwięzieni przez chorobę, a tu sms takiej treści: "Siedzimy na Raczy w schronisku, pijemy piwko, w kominku wesoło trzaskają drwa, jest fajnie". Wrrrrrr. Kiedyś się odgryzę Twisted Evil

Beskidoczub wymiata, nawet kogoś mi przypomina Coś mi się wydaje, że tej zimy zostanie ulepionych więcej takich koleżków Wink
Zobacz profil autora
Gość



post wygasł


Ostatnio zmieniony przez Gość dnia Wto 14:33, 26 Paź 2010, w całości zmieniany 1 raz
xaga
Moderator

Dołączył: 01 Paź 2006
Posty: 1373
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: z podnóża Beskidu Małego [Andrychów/Kęty]

To i ja dodam swoje trzy grosze... Wink

Sobota, miałam być w BB na 9.40 - miejsce spotkania z Angim i Petem-pociąg Żylina, którym mieliśmy dojechać do Rajczy...
Godzina 8.30, dworzec autobusowy w Andrychowie, czekam na busa-nie przyjeżdża, autobus 8.40 też ma mnie gdzieś... więc idę łapać stop'a, ale jakoś nic nie chce się zatrzymać Confused Nawet mój braciszek z bananem na twarzy pokazuje mi, że on "tylko na miejscu....". Piszę do Angiego desperackiego sms'a, że chyba nie zdążę do BB...
9.00 jedzie w końcu jakiś bus-ładuję się... ciągle kontaktuję się z Angim co do odjazdu pociągu-uff jest opóźniony-odjeżdża o 9.57 i gdy już biegnę w BB wiaduktem nad torami na dworcu, spełnia się najgorszy scenariusz... Słyszę gwizd konduktora, pociąg rusza a ja mogę tylko pomachać chłopakom... Confused
Co tu robić - szukam połączeń na Żywiec lub dalej-dopiero za godzinę...
zatem kupuję zeszyt, gryzmolę:

i zaczynam łapać stopa pod dworcem w BB Smile Stoję parę minut i już o 10.20 siedzę wygodnie w białym uniaku, pędzącym prosto na Rajczę, gawędząc wesoło z turystycznie zaprawionym kierowcą (pozdrowienia dla Jerzego jadącego do Chaty Skalanka Smile ). Angi z Petem nie mogą uwierzyć, że udało mi się złapać stopa prosto do Rajczy-zresztą ja też Very Happy
W Rajczy wysiadam na przystanku, na którym czeka Pete i Angi oraz dziki tłum turystów... a dalej... to już tak jak opisał Pete Smile
hhmm no może jeszcze to jest warte uwagi, że świat jest strasznie mały - w schronisku spotykam gościa, z którym kiedyś miałam okazję być na imprezie "góry po robocie" oraz drugiego "znajomego z widzenia" - zapalonego turystę z Andrychowa...eehh jaki ten świat mały... Smile
Niedzielny poranek na Wielkiej Raczy był przepiękny

efekty specjalne na czerwonym szlaku do Zwardonia również:


Beskidoczub rzeczywiście niezły był, równy gość Smile Pewnie by się zaprzyjaźnił z tą Tatrolubką Very Happy Trzeba ich kiedyś ze sobą zapoznać Wink

dzięki chłopaki za miły wyjazd!
więcej moich zdjęć znajdziecie w albumie [link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
chemica


Dołączył: 04 Wrz 2007
Posty: 545
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Stargard Szczeciński

Ja z kolei dostałam mmsa który mnie niemal skatował psychicznie Confused

Xaga z tym auto-stopem wygrałaś!! Wprawa wakacyjna zrobiła swoje Cool

Widokczki przednie, a czy to była inwersja-nie byłabym taka pewna. Chmury o pranku zalegające w dolnie niekoniecznie świadczą o inwersji.
Niemniej morze chmur piękne.

Beskidoczub śniegowy rewelacyjny
Zobacz profil autora
taki1gość


Dołączył: 12 Gru 2008
Posty: 1801
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: NIEPOŁOMICE

większość zjawisk zwanych "morze mgieł" ma jednak związek z inwersją Wink


Ostatnio zmieniony przez taki1gość dnia Wto 19:13, 27 Paź 2009, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
dmirstek


Dołączył: 23 Gru 2007
Posty: 968
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa

Się pięknie na drugi dzień zrobiło!

@xaga: trudno, aby chciał Cię PKS z 8:40, skoro jeździ tylko w dni powszednie Wink


Ostatnio zmieniony przez dmirstek dnia Wto 20:04, 27 Paź 2009, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
xaga
Moderator

Dołączył: 01 Paź 2006
Posty: 1373
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: z podnóża Beskidu Małego [Andrychów/Kęty]

dmirstek napisał:
(...)
@xaga: trudno, aby chciał Cię PKS z 8:40, skoro jeździ tylko w dni powszednie Wink

no właśnie... nie mógł w sobotę też przyjechać... Wink żartuję...
ale prawie że dałabym sobie głowę uciąć, że na tablicy na dworcu była przy nim literka N (zdjęcie zrobione komórką wykasowałam) Very Happy
Zobacz profil autora
ecowarrior


Dołączył: 27 Sty 2007
Posty: 1461
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Zdzieszowice

Boże, co za zdjęcia!! Aż serce boli, że mnie takie coś minęło...Śnieżny Beskidoczub robi u mnie w pracy furorę!! Z takim gościem chętnie bym się napił po browarku:D
Zobacz profil autora
To co - lepimy tego beskidoczuba? - W. Racza z Xagą i Angim
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)  
Strona 1 z 1  

  
  
 Odpowiedz do tematu