Forum BESKIDZKIE FORUM Strona Główna


BESKIDZKIE FORUM
"Tak mnie ciągnie do gór..."
Odpowiedz do tematu
Radziejowa 02.10.2009
dmirstek


Dołączył: 23 Gru 2007
Posty: 968
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa

Jako, że w sobotę miałem być w Nowym Sączu, a piątek miałem wolny, postanowiłem więc wykorzystać okazję do pojawienia się w górach, zwłaszcza, że nie mam ich zbyt dużo.
Piątek rozpocząłem wraz z zakończeniem czwartku - pobudką o 4 po półtoragodzinnej drzemce. W ciągu 10 minut zjawiłem się w samochodzie i ruszyłem, odbierając z przystanku nocnego autobusu mojego towarzysza podróży (osobę, której jedynym kontaktem z górami był wjazd na Gubałówkę).
Po 10 meldujemy się w pokoju w Rytrze, gdzie robimy poranne odświeżenie, robimy skromne zakupy i jedziemy do Kosarzysk. Pogoda dokładnie taka, jak zapowiadano - mocno pochmurno, ale bez deszczu, z tendencją do poprawy. Na parkingu-pętli busa stoi tylko jeden samochód cywilny (zbieraczka grzybów - spodziewałem się jednak jakiś pojedynczych turystów). Zostawiamy auto i pniemy się w stronę bacówki na Obidzy. Po drodze mijamy dzieci idące od busa do góry (w międzyczasie zrobiło się już po 12) - mają zdrowie tak cały rok chodzić, że nikt ich nie podwiezie... Mijamy również home-made ciągnika z napędem na obydwie osie i wiele innych pojazdów domowymi metodami przystosowanymi do ciężkich warunków (pierwszy raz zwracam na to uwagę Wink ). Szybko docieramy do bacówki, gdzie na rozgrzanie po ciężkim poranku jemy placki ziemniaczane. Ze względu na umiejętności kolegi wcześniej planowaliśmy mniej ambitną wycieczkę, postanowiliśmy jednak "zaatakować" Radziejową. Nad Obidzą oczywiście widok-klasyka w postaci Tatr - widocznych tego dnia naprawdę dobrze. Dalsze podejście na Radziejową przechodzone dziesiątki razy, więc mogę określić je słowami - "jak zwykle" Wink Szkoda tylko zarastającego Rogacza... Na Radziejowej piękny widok zrekompensował zarwaną noc i sześciogodzinną jazdę. Schodzimy przez Rogacz i Niemcową (gdzie słońce postanowiło dosyć konkretnie poświecić ukazując piękno tego miejsca), potem żółtym PTTKowskim i niebieskim gminnym do Kosarzysk, skąd już blisko do samochodu.

Trasa: Kosarzyska - Obidza - Rogacz - Radziejowa - Rogacz - Niemcowa - Kosarzyska
Jesień: jeszcze bardzo słabo widoczna, pojedyncze drzewa nieśmiało stają się żółte, ale to było jednak jeszcze trochę za wcześnie
Ludzie: na Obidzy wycieczka jakiś szkrabów, poza tym jedna grupa pięcioosobowa w okolicach Małego Rogacza pytająca się, gdzie dojdą tym szlakiem (a myślałem, że w dzień powszedni poza sezonem w takim rejonie nie trafię na przypadkowe osoby)
Stan szlaków: Sucho, miło, wygodnie, żadnych problemów.
Zdjęcia: [link widoczny dla zalogowanych]

Dziękuję za uwagę Wink


Ostatnio zmieniony przez dmirstek dnia Pią 17:05, 09 Paź 2009, w całości zmieniany 2 razy
Zobacz profil autora
Piotrek
Administrator

Dołączył: 21 Kwi 2006
Posty: 5888
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Żywiec/Sienna

No wiesz co, zdjęcia bez wieży na Radziejowej? Shocked

Very Happy
Całkiem przyjemny wypad.
Zobacz profil autora
Przemek


Dołączył: 11 Sie 2009
Posty: 99
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Bielsko Biała

Ktoś się odważył wspiąć na tą wieżę? Bo ja wymiękłem Wink
Zobacz profil autora
xaga
Moderator

Dołączył: 01 Paź 2006
Posty: 1373
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: z podnóża Beskidu Małego [Andrychów/Kęty]

fajna wyprawa i zdjęcia - Tatry cudne Smile
Zobacz profil autora
Monia


Dołączył: 15 Mar 2009
Posty: 89
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa

Faktycznie jesień nieśmiało przychodzi. Wieża na Radziejowej nie dostarcza takich atrakcji wspinaczkowych jak na Baranim w Niskim. Very Happy
Miła wędrówka, szkoda, że krowa "nie wyszła" one są dość fotogeniczne. Very Happy


Ostatnio zmieniony przez Monia dnia Sob 12:42, 10 Paź 2009, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
buba


Dołączył: 20 Kwi 2006
Posty: 3022
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: oława

dlaczego "krowa nie wyszla"? przeciez sie pieknie prezentuje Smile a jaki wyraz "twarzy" Wink
Zobacz profil autora
kuba


Dołączył: 26 Sie 2007
Posty: 548
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: kraków

Na Radziejową coś ostatnio nie mogę się wybrać
Zobacz profil autora
katmandu


Dołączył: 13 Lip 2009
Posty: 310
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław / Bystra Śląska

Przemek napisał:
Ktoś się odważył wspiąć na tą wieżę? Bo ja wymiękłem Wink

Dlaczego???

Chyba, że ja mam jakiś dementia praecox i chodzi o inną wieżę niż tą (nie mam innego zdjęcia, ale można poznać chyba po barierkach):



Ostatnio zmieniony przez katmandu dnia Sob 18:51, 24 Paź 2009, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Przemek


Dołączył: 11 Sie 2009
Posty: 99
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Bielsko Biała

katmandu napisał:
Przemek napisał:
Ktoś się odważył wspiąć na tą wieżę? Bo ja wymiękłem Wink

Dlaczego???

Lęk wysokości, Śnieżka to dla mnie było wyzwanie Crying or Very sad A poza tym sama wieża zbytnio nie wzbudza zaufania;)
Zobacz profil autora
katmandu


Dołączył: 13 Lip 2009
Posty: 310
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław / Bystra Śląska

Ahaaaa... Ok, rozumiem.

Myślałam, że jakieś urwane schody albo butwiejące platformy i że chodzi o inną wieżę... Muszę jednak powiedzieć, że sama wieża dla mnie wygląda na bardzo solidną, chociaż zgodzę się - schodki są tak strome, że wchodząc wspierałam się rękami na wyższych stopniach.

Szkoda, że się nie przemogłeś, ale rozumiem Twoje lęki - ja np. cierpię katusze mając choćby podejrzenie towarzystwa pająka w tym samym pomieszczeniu. To się nazywa arachnofobia i jest nawet dziedziczna (moja Mama potrafi pobić rekord w biegu krótkodystansowym, gdy zobaczy jakiego kątnika, ja chyba jestem odważniejsza i już mam opracowaną całą strategię walki z najeźdźcą).


Ostatnio zmieniony przez katmandu dnia Sob 22:39, 24 Paź 2009, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
dmirstek


Dołączył: 23 Gru 2007
Posty: 968
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa

Mój towarzysz wszedł na Radziejową (nienawidzę tego podejścia od strony Rogacza), ale również nie odważył się zobaczyć wieży, moja mama zaś (również lęk wysokości) zakochała się w widoku z wieży i mogłaby z niej nie schodzić Wink Lęk lękowi nierówny...
Zobacz profil autora
Radziejowa 02.10.2009
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)  
Strona 1 z 1  

  
  
 Odpowiedz do tematu