Forum BESKIDZKIE FORUM Strona Główna


BESKIDZKIE FORUM
"Tak mnie ciągnie do gór..."
Odpowiedz do tematu
Pierwsza wyprawa w Pieniny
Getmayer


Dołączył: 22 Sty 2012
Posty: 4
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Tarnów

Jestem po pierwszej wyprawie w Pienińskie góry, trzy dni spacerów, trzy wspaniałe dni. Pierwszy dzień to Sokolica i Trzy Korony (przez Czertezik) ze Szczawnicy, gdzie jednak trzeba było czekać do 8 rano na transport łódką przez Dunajec (a wyszedłem zdecydowanie wcześniej). Trasa bardzo fajna, jak dla mnie lekka. Z Trzech Koron zeszliśmy do Krościenka, skąd "z buta" przeszliśmy się do Szczawnicy. Drugi dzień to podróż przez Homole na Wysoką, później szczytami przez Durbaszkę, Rabsztyn, Szafranówka, Palenica i pod kolejką zakończyłem dzień. Ktoś kiedyś mówił, że na wysokiej wieje jak diabli, i miał rację. Za polem namiotowym rewelacyjne widoki i świetna trasa, później trochę mozolne podejście przez las, gdzie już szło mi się zdecydowanie ciężej. Z Wysokiej przepiękne widoki. Później już spacerowo przez kolejne górki ze świetnymi widokami. Trzeci dzień postanowiłem wykorzystać na Przehybę szlakiem niebieskim. Niestety jego fatalne oznakowanie w samej Szczawnicy pozwoliło mi przy okazji zejść z niebieskich znaków i odwiedzić Bereśnik. Po powrocie na dobrą trasę po kilku godzinach wylądowałem na Przehybie. Nie będę ukrywał, że po wcześniejszych trasach byłem nieco zmęczony i chyba Przehyba okazała się najcięższą moją przeprawą. Na Radziejową nie starczyło już czasu, ale wkrótce napewno i tam się zjawię. Podsumowując kilka moich dni w Pieninach, jestem mega zadowolony. Pogoda idealna, na szlakach poznałem wielu wspaniałych i miłych ludzi, dzięki czemu podróż była jeszcze przyjemniejsza. Napewno wrócę jak najszybciej!
Zobacz profil autora
Omega


Dołączył: 29 Sie 2012
Posty: 2
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Śląsk

Zgadzam się w 100 % Już jako dziecko jeździłem w Pieniny (głównie Krościenko) na kolonie letnie i zostało mi tak do dzisiaj Smile Co roku na urlop jedziemy z rodziną albo do Krościenka albo do Szczawnicy. Polecam!
Zobacz profil autora
Noclegi w Pieninach
kasia_kow


Dołączył: 30 Sty 2013
Posty: 3
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3

A możecie polecić jakieś sprawdzone i niedrogie noclegi?
Zobacz profil autora
Dedi


Dołączył: 15 Lip 2009
Posty: 354
Przeczytał: 27 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Katowice

http://www.szczawnica.info.pl/

Dla mnie w sam raz
Zobacz profil autora
Getmayer


Dołączył: 22 Sty 2012
Posty: 4
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Tarnów

Jeśli chodzi o noclegi, to ja mogę co najwyżej jeden stanowczo odradzić Cool
Zobacz profil autora
Getmayer


Dołączył: 22 Sty 2012
Posty: 4
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Tarnów

Witam! 3 maja (czyt. wczoraj) o 5 rano postanowiłem z małą grupką początkujących łazików na spontanie wyruszyć na 1 dzień do Szczawnicy. Pierwszy plan był taki: Dzwonkówka-Przehyba-Radziejowa-Jaworki. Z racji wystraszenia przez maraton praktycznie tą samą trasą, wybraliśmy na miejscu Sokolicę i Trzy Korony i zejście do Krościenka. Z perspektywy czasu była to właściwa decyzja, gdyż oprócz mnie nikt raczej nie był gotowy na odrobinę dłuższą wędrówkę. I tak, o 8 rano ruszyliśmy wzdłuż Dunajca przez przystań flisacką do miejsca, skąd na drugi brzeg rzeki pod Sokolicę można się przedostać tratwą z ... no właśnie, Flisakiem czy góralem? Nie wiem. Cena to 3 zł, rok temu w sezonie było to 2 zł :/ Świetnie wygląda Szczawnica początkiem sezonu wcześnie rano, zero ludzi. Po chwili znaleźliśmy się na szczycie Sokolicy. Pomimo kapryśnej pogody (deszcz), nad Tatrami słońce, dzięki czemu można było je zauważyć i tylko prosić, by zalegający na nich śnieg jak najszybciej je opuścił. Na Sokolicy oznaka życia - 3 turystów. Pod Czertezikiem moi kompani postanowili mnie opuścić i zejść do Krościenka, ja natomiast samotnie ostro ruszyłem w stronę Trzech Koron. W oddali słychać było grzmoty, więc postanowiłem bez przystanków jak najszybciej zdobyć Korony. Najbardziej podobał mi się ruch na szlaku. Do Przeł. Szopka spotkałem dwoje turystów Smile Na przełęczy już chyba 100 ludzi odpoczywających, a kolejne 100 ruszających w stronę mojego celu. Niestety pomimo upalnego słońca i bezchmurnego nieba nade mną, w Tatrach wyraźnie widać było burzowe chmury, przez co z tego miejsca niewiele można było poobserwować. Spod Szopki w około pół godziny znalazłem się na metalowych schodach pod Koronami, ludzi mnóstwo, ciężko było się pomieścić, stąd ledwie kilka chwil i postanowiłem wracać, przekonany, że gdy złapie mnie burza będę już w Krościenku. Niestety, zabrakło 15 minut. Pierwszy raz na szlaku złapała mnie burza z gradem, przemokłem cały, na szczęście uratowałem aparat, portfel, telefon. Już w południe byłem w Krościenku, później z buta do Szczawnicy, gdzie jeszcze trochę poszwędaliśmy się i po zjedzeniu czegoś na ciepło powrót do domu. Pierwsza moja wyprawa w tym roku, teraz już czekam tylko na Tatry, gdzie mam nadzieję być początkiem czerwca.
Zobacz profil autora
Piotrek
Administrator

Dołączył: 21 Kwi 2006
Posty: 5890
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Żywiec/Sienna

Podczas tej burzy o której piszesz byłem w tych okolicach, między Czerwonym Klasztorem a kładką do Sromowców. Pięknie nawalało

Zdjęcia jakie wrzuć.
Zobacz profil autora
Kamikarze24


Dołączył: 13 Sty 2014
Posty: 23
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Getmayer napisał:
Jeśli chodzi o noclegi, to ja mogę co najwyżej jeden stanowczo odradzić Cool



A który odradzić.
Zobacz profil autora
Poemat2014


Dołączył: 14 Mar 2014
Posty: 16
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Gdzie najlepiej się zatrzymać na nocleg.
Zobacz profil autora
Pierwsza wyprawa w Pieniny
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)  
Strona 1 z 1  

  
  
 Odpowiedz do tematu