Forum BESKIDZKIE FORUM Strona Główna


BESKIDZKIE FORUM
"Tak mnie ciągnie do gór..."
Odpowiedz do tematu
dirhael


Dołączył: 28 Cze 2012
Posty: 3
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

dzięki,

nosidełka już dawno nie używamy, czy 2,5 latek sobie poradzi na własnych nogach? widziałem na zdjęciach z google, że w wąwozie homole jest dużo drabinek i ścieżek przez skały? czy to może kilka takich miejsc jest, a reszta to po prostu udeptana ścieżka. Czy są miejsca w których idzie się np. korytem rzeki ? (jak np. w słowackim raju)

Dzięki z góry za odpowiedź
Zobacz profil autora
Piotrek
Administrator

Dołączył: 21 Kwi 2006
Posty: 5888
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Żywiec/Sienna

Czy sobie da radę trudno powiedzieć. W każdym razie będziesz musiał bardzo uważać bo bywa tam ślisko- prócz drabinek często trzeba chodzić po śliskich głazach (zależy od pogody). Jak będzie tłumnie, co się często zdarza, to dodatkowo nie wygodnie się idzie.
Ale przecież możesz wziąć małego na barana jak będą trudności.
Z córką szedłem (schodziliśmy od strony Wysokiej) i tragedii nie było ale była też starsza od Twojego syna, z rok lub trochę wiecej.


Ostatnio zmieniony przez Piotrek dnia Sob 8:52, 30 Cze 2012, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Pudelek
Ogarniacz kuwety

Dołączył: 10 Lis 2006
Posty: 5794
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Oberschlesien, Kreis Nikolei und Kreis Oppeln

dirhael napisał:

Aż mnie ciekawi, co by było jakby nas złapali Smile


w 2002 na Wielkiej Czantorii pogranicznik-idiota-cwaniaczek chciał nam wystawić mandat na 30 złotych od łebka Very Happy ale mu się nie udało Smile

podejrzewam jednak, że to polski pogranicznik by się czepiał, a nie słowacki - od czasu wejścia do Schengen Czechów i Słowaków to na granicach nie widziałem (czasem celników), jedyny raz gdy mnie kontrolowano to oczywiście polska Straż Graniczna w Głuchołazach, która chyba chciała przypomnieć, że jej jeszcze nie zlikwidowali Very Happy
Zobacz profil autora
Piotrek
Administrator

Dołączył: 21 Kwi 2006
Posty: 5888
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Żywiec/Sienna

Teraz SG działa na innej zasadzie, bardziej zajmują się tropieniem przemytu (i poruszają się w szeroko pojętym obszarze przygranicznym) niż kontrolą przeciętnego człowieka, turysty.
A jak się i to zdarzy to raczej efekt wyrywkowej, profilaktycznej kontroli.
Lub nadgorliwego dziwaka Laughing
Zobacz profil autora
dmirstek


Dołączył: 23 Gru 2007
Posty: 968
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa

Piotrek napisał:
Teraz SG działa na innej zasadzie, bardziej zajmują się tropieniem przemytu (i poruszają się w szeroko pojętym obszarze przygranicznym)

Nie tylko Wink Jakiś czas temu na szosie Gostyń-Jarocin widziałem stojącą straż graniczną. Zatrzymałem się akurat obok do sklepu, wychodzę z niego, a oni zatrzymali Peugeota Partnera całego załadowanego fajkami Shocked Czasem też ich widuję między Krzyżówką, a Kopciową na wjeździe do Krynicy, oglądają dowód osobisty i prawo jazdy większości samochodów (nic nie sprawdzają w bazie) i po 5 sekundach puszczają dalej, nie wiem, co to ma na celu...
Zobacz profil autora
Pudelek
Ogarniacz kuwety

Dołączył: 10 Lis 2006
Posty: 5794
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Oberschlesien, Kreis Nikolei und Kreis Oppeln

dmirstek napisał:
nie wiem, co to ma na celu...


właśnie to ma na celu uświadomienie ludziom jacy oni są ważni (w sensie SG) i czego to nie robią dla bezpieczeństwa kraju i w ogóle źle, że granice zlikwidowano a ich wysłano na wschód Very Happy

nie przez przypadek ostatnie miesiące przed wejściem do Schengen strażnicy najwięcej kopali i najwięciej się czepiali - to były desperackie próby udowodnienia, że bez nich Polsce grozi co najmniej potop bandytów i terrorysto-przemytników Laughing

a strefa przygraniczna faktycznie musi być szeroko pojmowana, bo kiedyś regularnie widywałem ich na zjeździe z A4 pod Opolem, czyli ponad 30 km od najbliższego punktu granicy w linii prostej (drogami to i ponad 40). Z pewnością nie jest to strefa przygraniczna w dawnym rozumieniu


Ostatnio zmieniony przez Pudelek dnia Sob 14:28, 30 Cze 2012, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Piotrek
Administrator

Dołączył: 21 Kwi 2006
Posty: 5888
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Żywiec/Sienna

Jak będą mieli cynk lub podejrzenie przemytu to i pod Koszalinem ich zobaczysz. Nie w tym rzecz by plątali się w pasie 10 km od granicy. A przynajmniej nie takie są założenia ich obecnej służby.

Do tego dochodzą Ci, którzy nada chcą się czuć ważni więc robią "łapanki" rutynowe, obojętnie na kogo się im trafi Smile
Zobacz profil autora
Pudelek
Ogarniacz kuwety

Dołączył: 10 Lis 2006
Posty: 5794
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Oberschlesien, Kreis Nikolei und Kreis Oppeln

Piotrek napisał:
Jak będą mieli cynk lub podejrzenie przemytu to i pod Koszalinem ich zobaczysz.


to by musieli mieć ciągły cynk, bo stali tam całymi miesiącami, po kilka dni w tygodniu Smile to raczej było typowe miejsce "do łapania"
Zobacz profil autora
Piotrek
Administrator

Dołączył: 21 Kwi 2006
Posty: 5888
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Żywiec/Sienna

Może w pobliżu mieli sklep Very Happy (jak ci Milicjanci w "Zmiennikach" )
Zobacz profil autora
taki1gość


Dołączył: 12 Gru 2008
Posty: 1801
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: NIEPOŁOMICE

Kurde byłem w Pieninach "n" razy. Ale nigdy z dzieckiem Wink

IMO olej Homole - w sezonie czasem przeraża. Lepiej przedreptać się do "schroniska" pod Durbaszką - jest wypas owiec, będzie obcowanie z naturą ożywioną a i ser można prosto od bacy zakupić Wink

Biała Woda koniecznie - ładniej i wygodniej Smile
Zobacz profil autora
pinia_aw


Dołączył: 02 Cze 2011
Posty: 8
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Będzin

Co myślicie o wyprawie na Wysoką z 7 latkiem. Nocleg w Szczawnicy. Nie jest początkującym piechurem, ma już lekką wprawę.
Zobacz profil autora
dmirstek


Dołączył: 23 Gru 2007
Posty: 968
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa

Da radę, byle nie w jakiś ukrop i duchotę... Najwyżej trzeba będzie trochę pomóc pod samym szczytem.
Zobacz profil autora
pinia_aw


Dołączył: 02 Cze 2011
Posty: 8
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Będzin

Dzięki, co za niespodzianka może nas spotkać pod szczytem? Stromizna czy łańcuchy z klamrami? Laughing
Zobacz profil autora
dmirstek


Dołączył: 23 Gru 2007
Posty: 968
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa

Dosyć strome podejście po skalistym podłożu. Ale to już na samiusieńkim końcu.
Zobacz profil autora
dakOta


Dołączył: 28 Lut 2008
Posty: 1347
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków

Są drewniane poręcze, szczyt i punkty widokowe spaskudzone metalowymi barierkami ochronnymi - jeśli dzieciak chodzi cokolwiek, da rady i jakoś jest zabezpieczony.Trzeba tylko w jednym miejscu widokowym uważać (chyba to pierwsze po prawej stronie, idąc na szczyt), tam tuż przed początkiem barierki stromizna jest blisko.

A w Homolach też powinien dać rady, zwłaszcza jeśli mu pozwolisz brnąć miejscami po strumyku Very Happy - to będzie miał dodatkową frajdę.


Ostatnio zmieniony przez dakOta dnia Śro 13:01, 18 Lip 2012, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
pieniny z dziećmi-kilka pytań
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)  
Strona 2 z 3  

  
  
 Odpowiedz do tematu