Forum BESKIDZKIE FORUM Strona Główna


BESKIDZKIE FORUM
"Tak mnie ciągnie do gór..."
Odpowiedz do tematu
Od kiedy?
Jonatan


Dołączył: 02 Lis 2006
Posty: 27
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków

Od kiedy sie interesujecie sie gorami?
Zobacz profil autora
Pete


Dołączył: 18 Paź 2006
Posty: 1506
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Chełm Śląski/Kraków

Zaczęło się od Tatr w 1999 r., kiedy miałem 7 lat. Zaliczyłem wtedy to co się zalicza jak jest się pierwszy raz w tatrach czyli Giewont, Nosal, Dolina Kościeliska, Morskie Oko. Następnego roku były kolejny raz Tatry - m.in. Świnica. Później 3 lata przerwy i mój jak dotąd ostatni wypad w Tatry był w 2003 r. Zaliczyłem wtedy m.in. Czerwone Wierchy, Wołowiec, Dolinę Pięciu Stawów.
Beskidami w ogóle nie byłem zainteresowany. A dodam, że mieszkam prawieże pod Beskidem Małym. Moje zainteresowanie Beskidami się zaczęło emitowanym w TVP 3 w 2004 r. programem "Pod górę". Mówili wtedy o Groniu Jana Pawła II i Leskowcu o których szczerze mówiąc wcześniej nie słyszałem. I postanowiłem tam się wybrać no i tak się zaczęły moje wyprawy górskie. Beskid już prawie cały zaliczony oprócz Sądeckiego, Niskiego i Bieszczad bo tam jeszcze nie dotarłem.
Zobacz profil autora
Pete


Dołączył: 18 Paź 2006
Posty: 1506
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Chełm Śląski/Kraków

Aha jeszcze dodam że bardzo się zakochałem w górach Stołowych, w których byłem w zeszłym roku i planuję je wziąć razem z Karkonoszami na przyszły rok. To będzie taki extra wypasiony wyjazd w Sudety. A Tatry może za 2 lata. Tam też już trasy obmyśliłem:)
Zobacz profil autora
Piotrek
Administrator

Dołączył: 21 Kwi 2006
Posty: 5888
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Żywiec/Sienna

Od dziecka.
Moi rodzice nie patrzyli/nie patrzą jednak na turystykę w taki sposób jaki to się zazwyczaj rozumie t.z.n. szlaki, szczyty, trasy, mapy, schroniska, rajdy, sprzęt i.t.p..
Ich filozofia jest i była prosta-lubią pochodzić po lesie.
Zobacz profil autora
Jonatan


Dołączył: 02 Lis 2006
Posty: 27
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków

Mam rodzinke w Beskidzie Malym i od najmlodszych lat jezdzilem do babci na cale wakacje. Babcia kiedys prowadzila schronisko PTSM (wujek pozniej tez) i zawsze jak bylem tam to mialem kontakt z turystami,oprucz tego wujkowie chodzili po gorach.Jakos mnie to zarazilo moze temu tez ze mam rodzicow z Beskidow i ciagnie mnie w gory;-)
Zobacz profil autora
WojtekB


Dołączył: 16 Kwi 2006
Posty: 2690
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Jako berbeć 11 miesięczny miałem problemy z krtanią, więc jeździłem z rodzicami w góry. I tak co roku, co roku (pierwszy szczyt - Górę Parkową, zaliczyłem o własnych siłach jak miałem coś koło 1,5 roku, 2 lata) się chodziło, aż w końcu sięgnąłem po przewodnik p. Korosadowicza (koło 1999 r.) po Tatrach i mnie to wciągnęło na maksa. I tak tkwię w tym po uszy do dziś Very Happy
Zobacz profil autora
kilerus


Dołączył: 18 Kwi 2006
Posty: 713
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Monoklina Śląsko-Krakowska

zaczelo sie od jezdzenia na rowerze. na poczatku to jakies wioski i inne zadupia w okolicy, az w pierwsej klasie szkoly sredniej (8,5 roku temu) pojechalem na kozia gore rowerem. pozniej jakos nie jezdzilem po gorach, dopiero w ostatnie dni wakacji pojechalem na przegibek, a po 2 dniach na magurke. i tak sie to zaczelo. odwalilo mi na maksa. non stop gdzies jezdzilem w gory. bylo to cos niesamowitego, bo zadarmo moglem zobaczyc tyle pieknych miejsc. generalnie to bylem prawie wszedzie w beskidzie malym i slaskim i troszke w beskidzie zywieckim i makowskim, a takze poznalem spora czesc jury. jezdze na rowerze po gorach do dzis.
jesli chodzi o turystyke piesza, to jakos nigdy zbytnio mnie nie interesowala. zdarzalo mi sie czasami jezdzic w gory ze znajomymi, ale traktowalem to jako wyjazd "ze znajomymi", a ze akurat w gory to dobrze bo ladnie. jedynie troszke inne podejscie mialem do tatr, jako, ze sa to gory po ktorych za bardzo nie da sie jezdzic na rowerze, a strasznie mi sie podobaly.
pieszym turysta stalem sie tak naprawde od wrzesnia tamtego roku, kiedy to z marrem pojechalismy na 4 dni w tatry. pozniej juz caly czas gdzies lazilem po gorach. bardzo zafascynowala mnie zima. lubialem sobie czasem wyskocyc na sniezek. teraz mam zamiar rozpoczac swoja zimowa przygode w tatrach (narazie tylko tak troszke liznalem).
nie mozna tez zapomniec o dziurowlazeniu w beskidach. tym tak naprawde zajalem sie od polowy sierpnia tego roku.
zastanawiam sie co jeszcze wymysle. wydaje mi sie, ze za jakis czas przyjdzie kolej na skitury. Very Happy
Zobacz profil autora
WojtekB


Dołączył: 16 Kwi 2006
Posty: 2690
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

A u mnie na ski-toury w tym roku zaczynają karierę. do tej pory tylko zjazdówki, którymi poznawałem stoki przywyciągowego ale i wówczas robiłem jakieś wypady w bok stoku (np. ostatnio na zjazdówkach z Bukówek doszedłem na Przeł. Krzyżową a stamtąd zjazd do Krynicy Very Happy )
Zobacz profil autora
Pete


Dołączył: 18 Paź 2006
Posty: 1506
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Chełm Śląski/Kraków

A ja jeszcze chciałbym powiedzieć, że przewodniki górskie i krajoznawcze są jedynymi książkami, które czytam. Było się tu i tam i się kupiło przewodnik albo mapę. Moja mapa Beskidu Żywieckiego i Śląskiego już tyle przeszła, że szok. Teraz cała posklejana. A moją pasję do gór wzbudziła również książka Edwarda Moskały z 1983 r. znaleziona przeze mnie w biblioteczce na strychu "Schroniska górskie PTTK w województwie bielskim". Była przeze mnie tak często używana, że teraz się rozlatuje. Mimo, że jest stara to już nieraz mi pomogła w wyborze trasy i zawiera panoramy z każdego schroniska w beskidzie, co jest bardzo pomocne.


Ostatnio zmieniony przez Pete dnia Pią 18:06, 03 Lis 2006, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
marol


Dołączył: 02 Maj 2006
Posty: 85
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Radomsko

"Schroniska górskie PTTK w województwie bielskim"
ja mam jeszcze niebieską "Schroniska górskie PTTK w województwie nowosądeckim - obie mi się rozlatują Laughing
Pierwszy raz w górach byłem jako siedmioletni berbeć na tzw. "wczasach pod gruszą", nie wiem na czym to polegało ale państwo zwracało pieniądze za noclegi w schroniska itp. Piękne to były czasy. Rodzicielka załapała bakcyla i co roku parę razy byliśmy w górach. I tak już łażę po górach dwadzieścia lat i nałóg jak widać nieuleczalny i dobrze Smile

Pozdrowionka
Zobacz profil autora
Stokrotka


Dołączył: 17 Kwi 2006
Posty: 607
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: z gór

zaczelo sie to 2/3 listopada 2005 podczas wycieczki z SKKT (do ktorego jeszcze nie nalezalam Rolling Eyes ) na BABIA GORE!
pozniej przerwa i milosc rozbudzil rajd na Barania Gore na biegowkach.byl to 11 marzec 2006.
pozniej zapisalam sie do PTTK. Na rajdzie poznalam ale tylko z imienia Iwonke i Mariusza.Potem Pani z kola namowila mnie na kontakt z Panem Czarkiem Molinem (przewodnikiem w-ce prezesem Kola Przewodnikow) pojechalam do Czech-Beskid Slasko-Morawski.tam juz zaprzyjaznilam sie wlasnie z Iwonka i Mraiuszem. no i tak zaczelam troche z nimi troche sama.W sumie to chyba sie moge zaliczyc do jeszce nowicjuszy Wink Wink

i tak narazie to kiepska jestem w chodzeniu po gorach ale z kazdej wyprawy mozna sie tyle nauczyc!

Pozdrawiam!
Zobacz profil autora
xaga
Moderator

Dołączył: 01 Paź 2006
Posty: 1373
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: z podnóża Beskidu Małego [Andrychów/Kęty]

Moja historia z górami zaczęła się w dzieciństwie...zresztą mam je "pod nosem", to inaczej być nie mogło...
Najpierw to też były wyprawy z rodzicami "na grzyby" na Kocierz, ale już jakieś podstawy załapałam i ciągnęło mnie w wyższe strefy Wink

Nie pamiętam dokładnie co to była za wyprawa już tylko z rodzeństwem, miałam pewnie około 10 lat,ale utkwił mi głęboko fakt, że podczas wspinaczki napotkani turyści mówili "cześć" czy "dzień dobry" a mnie strasznie to dziwiło i zastanawiałam sie skąd moje rodzeństwo zna tylu ludzi Very Happy
Zobacz profil autora
keraj
Administrator

Dołączył: 02 Lip 2006
Posty: 1227
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Gilowice / Tarnowskie Góry

Moje zaczęły się ...w brzuchu mamy Smile Wtedy już zaliczyłem wiele szczytów i górskich szlaków, trochę na gapę. Potem w nosidełku u taty, a potem już sam dreptałem, nigdy kłopotów nie sprawiałem, raczej sam się pchałem do góry... Później cotygodniowe wypady w Beskidy, aż po szkole średniej wywiało mnie (z powodu gór oczywiście) na studia do Żywca (idealne miejsce do studiowania dla górołazów)... Teraz niestety Kraków i trochę dalej... ale 2 lata się pomęcze, a potem pewnie mnie znów przywieje w Beskidy moje ukochane Smile
Zobacz profil autora
daniel
Moderator

Dołączył: 19 Kwi 2006
Posty: 799
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: żYwIeC/TwArDoRzEcZkA

Jarek a wieje coraz mocniej;)
Zobacz profil autora
Od kiedy?
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)  
Strona 1 z 1  

  
  
 Odpowiedz do tematu