Forum BESKIDZKIE FORUM Strona Główna


BESKIDZKIE FORUM
"Tak mnie ciągnie do gór..."
Odpowiedz do tematu
Dla miłośników starych map
Pudelek
Ogarniacz kuwety

Dołączył: 10 Lis 2006
Posty: 5794
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Oberschlesien, Kreis Nikolei und Kreis Oppeln

Nie, ten temat nie powinien być w dziale OT, ponieważ chodzi o mapy z terenami górskimi. Wiem, że Piotrek kiedyś wrzucał mapę Żywieckiego sprzed wojny, wolałem jednak nowy temat załozyć.

Na początek mapa okolic Bielska (choć nazwa mapy brzmi Pszczyna) z 1921, czyli już po włączeniu Śląska Cieszyńskiego do Polski, nie mniej jeszcze sporo nazw szczytów w B. Śląskim jest po niemiecku (albo autorzy nie znali nazw polskich, albo nie wszystkie szczyty miały polskie odpowiedniki). Również niektóre nazwy miejscowości, przysiółków są po niemiecku, mimo, że teren ten należał już ponad 2 lata do RP.

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]
mapa okolic Bielska z 1934

[link widoczny dla zalogowanych]
Mapa okolic Cieszyna - ciekawostką jest fakt zaznaczenia nowego przebiegu granicy po zajęciu Zaolzia. W granice polskie włączono więc część obecnego Beskidu Śląsko-Morawskiego, z Jaworowym i Wielkim Połomem na czele

[link widoczny dla zalogowanych]
mapa okolic Żywca z 1934 - zwraca uwagę zaznaczone schronisko na Przełęczy Salmopolskiej (jeszcze oczywiście bez drogi) - była to stacja turystyczna, wybudowana w 1932 przez Beskidenverein, która spłonęła w 1945 podczas wymiany ognia partyzantów i SS.

i na koniec
[link widoczny dla zalogowanych]
okolice Babiej. Tu ciekawostką jest przeprowadzony skrót przez terytorium Czechosłowacji, dzięki czemu idąc od strony Pilska omijało się Mędralową (tak jak to obecnie można zrobić i dzisiaj). Nie trzeba było do tego posiadać paszportu, wystarczył dowód osobisty lub tzw. Kata tatrzańska - tutaj nie jestem pewien, bowiem Karty pozwalały się poruszać bez paszportu po znacznie wiekszym terenie przygranicznym, nie wiem czy tutaj nie wystarczył sam dowód. Oczywiście za miłościwie nam panującej później Polski Ludowej ten krótki skrót przez bratni kraj był już bardzo poważnym przestępstwem Very Happy

Na mapie nie ma też schroniska na Krupowej - mapa jest z 1934, a schronisko ruszyło rok później Smile Zastanawia mnie natomiast zaznaczone schronisko w Korbielowie, niedaleko przełęczy Glinne - za blisko granicy na Chatę Baców...


Ostatnio zmieniony przez Pudelek dnia Pon 17:41, 01 Mar 2010, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Piotrek
Administrator

Dołączył: 21 Kwi 2006
Posty: 5888
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Żywiec/Sienna

Fajnie że dodałeś opis do map.

Archiwum map WIG to bardzo interesująca strona, setki map do obejrzenia (i zapisania na dysk:)) w dobrej jakości
[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Pudelek
Ogarniacz kuwety

Dołączył: 10 Lis 2006
Posty: 5794
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Oberschlesien, Kreis Nikolei und Kreis Oppeln

no właśnie z tej ogromnej listy wybrałem te, które są najbardziej dla nas interesujące, pod względem górskim. Są tam na pewno jeszcze mapy z bardziej wschodnich terenów, ale tam się tak nie orientuje, więc nie komentowałem. Smile
Zobacz profil autora
andre


Dołączył: 13 Wrz 2007
Posty: 494
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

dzięki za linki, jutro mapy się wydrukują w formacie A1, przyda się jako ciekawostka
Zobacz profil autora
zbynio


Dołączył: 05 Maj 2006
Posty: 19
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Andrychów

Powiem tak to co napisał (czy ewentualnie przeczytał i napisał) Pudel to prawda chodzi o skrót na Babią,on był i jest do dzisiejszego dnia istnieje.Ale wówczas nie było szans aby tą drogą przejść,nawet z paszportem;Partyzantka czyli ludzie kwiaty; przechodziła jak wiesz co ma mam na mysli ;nie ważne;(,kto go w tedy posiadał garstka ludzi) ;paszport; tak samo jak pod Brone nie mogłeś podejść bo ten szlak był zamknięty pogranicznicy czuwali cały czas ,chodziło się w tedy tak zwana sćiężką wopistów,no ale to jest temat na inną rozmowe,kto tego horroru wówczas nie przeżył powiem kolokwialnie ten se może tylko.... (nawet nie tylko,nie jest sobie tego w stanie wyobrazić o schronisku już nie wspomnę.Wybaczcie mi to jest trudne do opisania,ja wiem czasy się zmieniają i dobrze,ale jak czytam co nie które cwaniackie teksty apr . Babiej to mi się..... koniec
Zobacz profil autora
Pudelek
Ogarniacz kuwety

Dołączył: 10 Lis 2006
Posty: 5794
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Oberschlesien, Kreis Nikolei und Kreis Oppeln

rozumiem, że piszesz o okresie PRL. Na szczęście (powtórzę na szczęście) nie chodziłem w tym czasie po pasmach granicznych (co tu dużo mówić, urodziłem się u schyłku najjasniejszej PRL, choć kolejki po cukier i robienie w podstawówce czerwonych flag jeszcze pamiętam Very Happy) bo taka sytuacja rzeczywiście musiała być koszmarem. Mi w mojej krótkiej pamięci (w porównaniu z pewnością z niektórymi) wystarczyła sytuacja, że w 2003 chciano mi wlepić karę za nielegalne przekroczenie granicy (wtedy już karę w formie mandatu, nie nic cięższego), bo na Wielkiej Raczy przekroczyłem granicę o 3 metry (a właściwie nie przekroczyłem, ale to inna historia). W 2003, rok przed wejściem do Unii!! To jak o tych cywilizowanych czasach mówić w ogóle w porównaniu z PRLem. Przypomina mi się anegdotka (dowcipem to trudna nazwać), że jak powstała Ścieżka Przyjaźni Polsko-Czechosłowackiej w Karkonoszach, to jedynymi turystami, którzy tam mogli chodzić na dowód byli obywatele NRD Wink

Nota bene, zbynio, opis jak wyglądało chodzenie przy szlakach pogranicznych w PRLu, które były zamknięte, to się nadaje na osobny temat!


Ostatnio zmieniony przez Pudelek dnia Pią 0:14, 05 Mar 2010, w całości zmieniany 2 razy
Zobacz profil autora
andre


Dołączył: 13 Wrz 2007
Posty: 494
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

ja doskonale pamiętam ten okres, prawdą jest, że przemieszczanie się szlakiem granicznym było połączone z przynajmniej jedną kontrolą.
Ale poza tzw. spisaniem, nie nastręczało to większych kłopotów.
Czasami trafił się upierdliwiec, który coś tam bełkotał kiedy przeszło się za słupki, aby naprzykład obejśc jakies bagno na szlaku.
Generalnie odzywka typu: i co mi k......wa zrobisz, zastrzelisz mnie???
wystarczała aby nadąsany się odczepił.
Inną sprawą było świadome przekraczanie granicy, aby napić się piwa u sąsiadów.
Wtedy było gorzej, ale i to przezyłem, przeszliśmy na wysokości czantorii, a wróciliśmy przez cieszyn, bo czechosłowacy tam nas odstawili.
Generalnie nie było źle, takie były czasy i tyle.
Generalnie jak świadomie nie pakowałeś się za granicę, obywało sie bez większych problemów.
Czasami nawet udawało się dogadać i za zgodą WOP-istów przeskoczyć po trunki, oczywiście trza było się w drodze powrotnej podzielić, ale było OK.

Trochę Zbynio przesadza z tymi horrorami.
Moja ocena dotyczy okresu po 1985 roku, wcześniej nie wiem jak było.
Zobacz profil autora
Dla miłośników starych map
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)  
Strona 1 z 1  

  
  
 Odpowiedz do tematu