Forum BESKIDZKIE FORUM Strona Główna


BESKIDZKIE FORUM
"Tak mnie ciągnie do gór..."
Odpowiedz do tematu
grzesiekodm
Moderator

Dołączył: 26 Maj 2007
Posty: 950
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Beskid Mały

Tak, przez dolinę wzdłuż potoku prowadzi stara ścieżka. Problemem może byc natomiast dostanie się do miejsca, w którym ona się zaczyna. Nie wiem jak się tam dostaniesz z Andalsnes? Nie ma tu żadnej komunikacji a na furmankę stopem nie ma co liczyć.
Zobacz profil autora
Pudelek
Ogarniacz kuwety

Dołączył: 10 Lis 2006
Posty: 5794
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Oberschlesien, Kreis Nikolei und Kreis Oppeln

no, tym się będę martwił przy dokładnym planowaniu podróży, czyli najwcześniej w maju. w ruch pójdą przewodniki, mapy, internet, fora - jeśli okaże się coś niemożliwe do zrealizowania to po prostu się to odpuści i wymyśli coś innego
Zobacz profil autora
andre


Dołączył: 13 Wrz 2007
Posty: 494
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

faktycznie jest czym się zainteresować
chyba wezmę to pod uwagę
chwilę pobuszowałem w necie
polecam galerię
[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
grzesiekodm
Moderator

Dołączył: 26 Maj 2007
Posty: 950
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Beskid Mały

Żeby nie zaśmiecać tego wątku zdjęciami założyłem oddzielny wątek poświęcony Górom Skandynawskim, w którym zamieściłem kilka swoich zdjęc: http://www.beskidzkie.fora.pl/inne-gory,32/gory-skandynawskie-fotogaleria,1235.html#18334
Zobacz profil autora
grzesiekodm
Moderator

Dołączył: 26 Maj 2007
Posty: 950
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Beskid Mały

A w niedalekiej okolicy Oslo mogę polecić:
- podziemne muzeum i największe na świecie kopalnie srebra w Kongsbergu,
- całkowicie drewnianą świątynię typu stav w Heddal,
- najwyższy szczyt płaskowyżu Hardangervidda - Gaustatoppen 1883m npm,
- poniemieckie fabryki ciężkiej wody w Rjukan,
- wodospad Rjukanfoss o wysokości 104m,
Przy pewnej dozie szczęścia byc może uda się wam załapać na powrót do Oslo pociągiem, który na pewnym odcinku przepływa promem przez jezioro! To jest niezwykłe przeżycie, bo jest to jedyny tego typu prom na świecie, na który pociąg wjeżdża w całości, a przeprawa prowadzi wzdłuż jeziora (a nie w poprzek) na odcinku kilkudziesięciu kilometrów!
Wszystkie te atrakcje znajdują się mniej więcej w jednej linii i są stosunkowo dobrze skomunikowane z Oslo.
Zobacz profil autora
grzesiekodm
Moderator

Dołączył: 26 Maj 2007
Posty: 950
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Beskid Mały

Siódma wyprawa do Skandynawii, tym razem fiordy zachodniej Norwegii, płaskowyż Hardangervidda, lodowce Folgefonn i Hardangerjokulen, oraz grzbiet Hallingskarvet. Wyjazd planuję na przełomie czerwca i lipca. Dojazd z południa Polski zajmie nam 2-3 dni, tyle samo powrót, 14 dni na zwiedzanie i 2-3 dni rezerwy na wypadek załamania pogody, razem 3 tygodnie.
Cała trasa ma blisko 6000km, z czego właściwa trasa turystyczna w rejonie płaskowyżu i fiordów wyniesie ponad 3500km. Nie zatrzymujemy się w Oslo i w Bergen, nie zwiedzamy żadnych miast po drodze. Naszym celem są wyłącznie atrakcje przyrodnicze: góry, fiordy, lodowce, wodospady, górskie jeziora i wybitne punkty widokowe. Trasa jest tak zaplanowana, że każdego dnia będziemy sobie wychodzili na kilkugodzinną wędrówkę. Może to być szczyt, pobliski lodowiec, wodospad, wybitny punkt widokowy, itp. Wycieczki te nie będą długie, ani wyjątkowo męczące. Należy jednak posiadać podstawowy sprzęt turystyczny, odpowiednia odzież i co najmniej przeciętną (ze wskazaniem na dobrą) kondycję. Po powrocie z gór zakładamy obóz i nocujemy, a następnego dnia o świcie pakujemy wszystko i przejeżdżamy w następne miejsce. Jeżeli ktoś nie będzie miał ochoty iść w góry to po prostu zostaje w obozie i organizuje sobie czas wedle własnego uznania.
Koszty:
Paliwo na całej trasie, bilety promowe, płatne odcinki dróg, tunele, przełęcze, parkingi itp. – około 800zł/os.
Noclegi – pod namiotami za darmo.
Wyżywienie - około 200-400zł/os w zależności od indywidualnych potrzeb. Oboje z kolegą wędkujemy, więc ryb nam nie zabraknie Wink
Realnie rzecz biorąc całość powinna się zamknąć w kwocie 1200zł/os. Rozumiem, że dla wielu ta kwota i tak jest nie do przyjęcia, ale proszę zrozumieć, że Norwegia jest jednym z najdroższych krajów w Europie! Z drugiej strony na niczym nie musimy oszczędzać, szczególnie na jedzeniu i atrakcjach – w tej cenie już mamy wszystko z oddzielną kabiną i prysznicem na promie włącznie.
Jedziemy dwoma samochodami – Mazda 6 kombi diesel i Toyota Avensis kombi diesel (wygodne, oszczędne, dynamiczne). Mamy w sumie 6 wolnych miejsc. Zasadniczo nie mamy wielkich wymagań co do obsady naszych samochodów. Ważne, żeby byli to ludzie bezkonfliktowi i dobrze zorganizowani. Możemy również zabrać ze sobą „ na doczepkę” zorganizowana grupkę osób z własnym samochodem. Z uwagi na konieczność wcześniejszego wykupienia biletów promowych sugeruję podjęcie decyzji najdalej do pierwszych dni czerwca.
Zobacz profil autora
Pudelek
Ogarniacz kuwety

Dołączył: 10 Lis 2006
Posty: 5794
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Oberschlesien, Kreis Nikolei und Kreis Oppeln

gdyby nie te ryby to kto wie... Razz


a tak na poważnie to jeśli wszystko się dobrze potoczy, to może będziemy w Norwegii w tym samym czasie, tylko w nieco innych rejonach Smile
Zobacz profil autora
grzesiekodm
Moderator

Dołączył: 26 Maj 2007
Posty: 950
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Beskid Mały

Pudelek napisał:
gdyby nie te ryby to kto wie... Razz


Wiem, wiem Wink ale właśnie ryby to jedna z głównych atrakcji tego wyjazdu Wink
Zobacz profil autora
buba


Dołączył: 20 Kwi 2006
Posty: 3022
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: oława

tak z ciekawosci- co wy zamierzacie jesc w tej norwegii oprocz ryb ze planujesz wydac tylko 200-400zl?? czy zabieracie jedzenie z polski?? bo ja slyszalam ze tam np. woda mineralna to w przeliczeniu 15 zl wychodzi(to tylko przyklad)... a 200zl to taka dobra stawka zywieniowa na wyjazd polski czy ukrainski na 3 tygodnie (oczywiscie jak sie czlowiek ogranicza i posci)
Zobacz profil autora
Pudelek
Ogarniacz kuwety

Dołączył: 10 Lis 2006
Posty: 5794
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Oberschlesien, Kreis Nikolei und Kreis Oppeln

pewno pulpę zrobią sobie Very Happy
Zobacz profil autora
grzesiekodm
Moderator

Dołączył: 26 Maj 2007
Posty: 950
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Beskid Mały

Oczywiście całość jedzenia zabieramy z Polski. Po to jedziemy samochodem, żeby było taniej! W praktyce wygląda to tak, że jadłospis opieramy na tym, co jest tanie, łatwe do zdobycia i pożywne. A zatem zabieraliśmy worek ziemniaków do gotowania i robienia frytek, olej do smażenia frytek, racuchów, ryb i naleśników, mąkę, dżem, oraz warzywa. Dla urozmaicenia mieliśmy tez trochę ryżu, kaszy i makaronu. Ponadto przy każdej okazji łowiło się ryby. W tym roku planuje zabrać więcej grochu, bobu i fasoli zamiast robić frytki czy naleśniki. Taki zakup to koszt rzędu 150zł/os. Ponadto na miejscu w miarę indywidualnych potrzeb można kupić jakiś chleb, czy jogurt. To wszystko!
Zauważyłem jednak, że wielu młodych ludzi ma poważne problemy z organizowaniem posiłków podczas takiej wyprawy. Jeżeli codziennie mamusia przynosiła syneczkowi śniadanko do łóżeczka, potem robiła kanapeczki do szkoły, po powrocie obiadek, kolacyjka i nynu, to taki koleś niczego się nie nauczył i nic nie potrafił koło siebie zrobić!! Jedyne co umiał to ugotować wodę do zalania chińskiej zupki! Nie dość, że nie dostarczał w ten sposób żadnej energii, to jeszcze truł się tym paskudztwem kilka razy dziennie! Po tygodniu właściwie nie był w stanie już funkcjonować. A co gorsze po powrocie przyjeżdżała mamusia z tatusiem i robili mi awanturę pod domem, co ze mnie za organizator, że nie potrafiłem zająć się ich dzieckiem (20-22lata)! A co ja jakaś superniania jestem?
Reasumując za 200 zł można sobie zorganizować super żarcie. Każdy może być najedzony i mieć dość siły, żeby móc chodzić po górach. Ważne jednak, żeby umiał o siebie zadbać.
Zobacz profil autora
buba


Dołączył: 20 Kwi 2006
Posty: 3022
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: oława

w takim razie rozumiem niskie budzety jedzeniowe Smile i rozumiem czemu jadac we dwojke zabieracie dwa auta! Smile

a wogole to norwegii mozna wwozic ziemniaki??? bo kumpel mi opowiadal (teraz wlasnie siedzi w norwegii) ze ziemniaki przy przekraczaniu granicy maja tam wieksze limity niz wodka, papierosy, narkotyki i bron Wink
Zobacz profil autora
grzesiekodm
Moderator

Dołączył: 26 Maj 2007
Posty: 950
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Beskid Mały

Nie jedziemy we dwójkę tylko w dziesiątkę, ale na 2 auta. Wbrew pozorom to jedzenie wcale nie zajmuje tak dużo miejsca. I tak jeszcze pozostaje dużo miejsca na bagaże, sprzęt wędkarski, ponton, sprzęt wspinaczkowy, namioty itp. Zresztą na tym polega przewaga wyjazdu własnym samochodem nad innymi formami wyjazdu, że można zabrać ze sobą absolutnie wszystko i niczego nie musimy sobie odmawiać!
Ziemniaków rzeczywiście nie wolno wwozić do Skandynawii. Na szczęście nikt tego nie sprawdza.
Zobacz profil autora
Piotrek
Administrator

Dołączył: 21 Kwi 2006
Posty: 5888
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Żywiec/Sienna

Nigdy nie byłem ale zawsze kręciły mnie te północne strony. Gdybym miał sie wyprowadzić z Polski to właśnie na północ skandynawii.

Jak z noclegiem, jedziecie w ciemno czy już coś macie porezerwowane?
Zobacz profil autora
buba


Dołączył: 20 Kwi 2006
Posty: 3022
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: oława

miejsca na namioty chyba rezerwowac nie trzeba Very Happy
Zobacz profil autora
Skandynawia
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)  
Strona 2 z 5  

  
  
 Odpowiedz do tematu